Napięta sytuacja pomiędzy Turcją a Holandią miała miejsce tuż po tym jak władze Holandii nie wyraziły zgody na lądowanie szefa Tureckiego MSZ po zapowiedzi przez szefa dyplomacji, Mevluta Cavusoglu wizyty w Rotterdamie mimo iż władze miasta nie wyraziły zgody na prowadzenie przez niego agitacji wyborczej tuż przed referendum konstytucyjnym, które odbędzie się w Turcji w kwietniu.

Cavusoglu zagroził, że w odpowiedzi Ankara zastosuje ostre sankcje zarówno polityczne jak i ekonomiczne względem Holandii. Premier Mark Rutte oświadczył, że w takiej sytuacji „rozsądne rozwiązanie stało się niemożliwe”.

Sprawę skomentował prezydent Erdogan używając bardzo ostrych określeń pod adresem Holendrów nazywając ich kraj „krajem niedobitków nazizmu i faszystów”

To już kolejny zgrzyt w relacjach pomiędzy Turcją a Europą

...

Zobacz również