Emerytury mamy głodowe. Rząd da podwyżki, ale nie seniorom

Emerytury mamy głodowe. Rząd da podwyżki, ale nie seniorom Źródło: Fot. Flickr.com

Emerytury w Polsce są tematem trudnym i drażliwym. Każdy kolejny rząd w swoich obietnicach zawiera propozycje polepszenia sytuacji finansowej najstarszych obywateli, ale żaden z nich nie zakończył trudności seniorów. Rząd PiS zaplanował podwyżki, ale dla urzędników.

Emerytury najczęściej wypłacane w naszym kraju wynoszą zwykle 1065,60 zł, co daje po odliczeniu podatku (tak, emerytury są opodatkowane) zaledwie 906 zł. Dla porównania średnia emerytura wynosi już 2179 zł, a netto 1806 zł. Statystyki zawyżają, jak w przypadku średniej płacy, najlepiej sytuowani. Na złe funkcjonowanie systemu emerytalnego wpływa wiele czynników, a w ostatnich latach coraz częściej zwraca się uwagę na m.in. obniżenie wieku emerytalnego, który wyprowadził wiele milionów złotych z systemu Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Złość obywatelu budzi także sam ZUS, który uważa się powszechnie za instytucje niedomagającą finansową i bezowocnie pochłaniającą przekazywane jej pieniądze. Wysokość świadczenia różni się w zależności od płci. Średnio mężczyźni otrzymują o wiele więcej pieniędzy. - Dominującą wysokością emerytury w populacji mężczyzn było 2 177,80 zł pobierane przez 104,3 tys. mężczyzn. W populacji kobiet dominowała wysokość emerytury równa 1 065,38 zł pobierana przez 276,4 tys. kobiet - informował niedawno ZUS.

Emerytury wzrosną nieznacznie

Co roku Sejm podejmuje decyzję o waloryzacji emerytur. W przyszłym roku świadczenie wrośnie więc o 3,26 proc., czyli minimalnie 70 zł.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ Przewidywany koszt waloryzacji planowej na rok 2019, która rozpocznie się 1 marca, wyniesie 8,4 mld złotych. To o 1,5 miliarda złotych więcej, niż planowane na 2019 rok wydatki na waloryzację. Jak poinformowało wcześniej Ministerstwo Rodziny, rząd pracuje nad unowocześnieniem waloryzacji. - Minister Elżbieta Rafalska w KPRM: Dziś na posiedzeniu Rady Ministrów zaproponowaliśmy wskaźnik waloryzacji rent i emerytur w przyszłym roku na poziomie 3,26. Pracujemy jednocześnie nad nowym mechanizmem waloryzacji - poinformował resort w tweecie z 12 czerwca.

Rząd szykuje wielkie podwyżki... dla urzędników

Na przyszły rok Zjednoczona Prawica przygotowała podwyżki pensji pracowników Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Rząd zapowiedział, że na ten cel przeznaczone zostanie 320 milionów złotych. W tamtym roku na poczet pensji pracowników ZUS przeznaczył ponad połowę budżetu, czyli 2,7 mld złotych. W przyszłym roku kwota ta wzrośnie o 13 proc. Powodem podwyżki jest niezadowolenie zatrudnionych ZUS, którzy masowo opuszczają stanowiska, a w ich miejsce brakuje nowych. - Aktualne wynagrodzenia w Zakładzie są niekonkurencyjne, co stanowi główny problem z pozyskiwaniem przez Zakład pracowników o wysokich kompetencjach i jest główną przyczyną podejmowania decyzji o rezygnacji z zatrudnienia w Zakładzie - pisze w swoim planie finansowym ZUS. Obecnie pensje pracowników ZUS wahają się między 2960 zł a 4916 zł. Najwyraźniej są niewystarczające. - W każdym roku parlament decyduje, jaki procent z naszych składek ma trafić do Zakładu. My wszyscy, płacąc składki emerytalne, rentowe, wypadkowe, chorobowe i inne, wiemy, że ich odsetek trafi do tej instytucji. Te pieniądze idą na utrzymanie całej administracji - powiedział "SE" były pracownik rady nadzorczej państwowego ubezpieczyciela, Jeremi Mordasewicz.



Najlepsze newsy dnia:

  1. Jak Kaczyński się z tego wytłumaczy?! PiS właśnie wprowadził wielką zmianę w mediach
  2. Wybuchnie gigantyczna afera w rządzie? Na jaw wyszła wewnętrzna wojna
  3. Nie żyje znany poseł. Sejm w żałobie, straszna śmierć
  4. Lody o smaku marihuany. Absolutny HIT
  5. Kryzys w związku. 10 sygnałów, że to już się NIE UDA
źródło: se.pl Następny artykuł