Emerytura miała być świadczeniem sukcesywnie zwiększanym według zapewnień obecnego rządu. Nie dość, że Prawo i Sprawiedliwość stopniowo wycofuje się ze swoich obietnic, to dodatkowo okazuje się, że ZUS po cichu zaniża Polakom wysokość emerytur. Kwoty są niższe o nawet kilkadziesiąt procent.

Emerytura staje się coraz bardziej problematyczną kwestią. Jeszcze niedawno rząd hucznie oświadczał, że osoby starsze będą mogły liczyć na dodatkowe pieniądze, po czym bardzo szybko wycofał się z tej propozycji.

Gdyby tego było mało, na jaw wychodzą fakty świadczące o tym, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych zaniża emerytury w sposób, który budzi wiele kontrowersji.

Emerytura zaniżona nawet o kilkadziesiąt procent? ZUS zabiera pieniądze.

Pieniądze, które Zakład Ubezpieczeń Społecznych zabiera emerytom są powiązane z upadłością konsumencką. Osoby będące na utrzymaniu ZUS mogą ją ogłosić w momencie, kiedy posiadają zobowiązania finansowe, ale nie są w stanie ich spłacić. Nie oznacza to, że nie muszą ich uregulować, ale mają na to konkretny termin i specyficzne warunki.

W tym momencie wkracza ZUS, który potrąca od emerytur odpowiednią kwotę płynącą na poczet opłacenia należności. Według prawa nie może to być wartość większa niż 1/4 wysokości emerytury. Jednak z całej Polski płyną doniesienia o tym, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych ściąga z osób najstarszych zdecydowanie więcej.

„Dziennik Gazeta Prawna” podaje, że liczne skargi w tej sprawie otrzymał Rzecznik Praw Obywatelskich. Wynika z nich, że ZUS nie tylko ucina zbyt duże części emerytur, ale również potrąca różne kwoty w różnych miesiącach. Do tego w skargach przewija się motyw pobierania procentowej zaliczki raz od kwoty brutto, a raz od kwoty netto.

Specjaliści twierdzą, że problem leży w umieszczeniu regulacji o pobieraniu kwoty w różnych ustawach. Tym samym Zakład Ubezpieczeń Społecznych błędnie interpretuje przepisy.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Najbogatsze polskie miasta. One dostają najwięcej pieniędzy [RANKING]

– Wypracowane zostały dwie koncepcje. Pierwsza prawidłowa, bazującą na przepisach o egzekucji, zgodnie z którą potrącenia ze świadczeń emerytalno-rentowych nie mogą przekroczyć 25 proc. wypłacanej z tego tytułu kwoty. Druga błędna i jednocześnie skrajnie niekorzystna dla świadczeniobiorców, opiera się na twierdzeniu, że limit 25 proc. dotyczy tylko postępowań egzekucyjnych, a postępowanie upadłościowe takim nie jest i stąd wyższe kwoty potrąceń – powiedział Faktowi Piotr Zimmerman, radca prawny z kancelarii Zimmerman i Wspólnicy.

Rzecznik Praw Obywatelskich wkracza do akcji

W ramach zaistniałej sytuacji i licznych skarg, do działania wkroczył Rzecznik Praw Obywatelskich. Stwierdził on, że działania ZUS są sprzeczne z prawami obywatelskimi i działają na niekorzyść obywateli.

– Taka sytuacja nie tylko narusza prawa obywatelskie upadłego, lecz znacząco wpływa na wydłużenie postępowania upadłościowego – stwierdził w oficjalnym komunikacie.

RPO wystosował już odpowiedni wniosek do prezesa Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Wskazuje w nim m.in. konieczność ulokowania wszystkich przepisów w ramach jednej ustawy oraz ich uproszczenie.

Kliknij po więcej, na pewno cię zaciekawi

ZOBACZ TAKŻE

  1. Arkadiusz Jakubik ujawnia prawdę o pedofilii w Kościele. Zajmie się nim prokuratura 
  2. Ulubiony i najtańszy gigant musi zamknąć sklepy w Polsce 
  3. Napad na Arkadiusza Milika! Bandyci wycelowali mu pistolet w głowę 

Biedronka, Lidl czy Carrefour? Wiemy, gdzie zrobicie najtańsze zakupy [RANKING]

Zobacz również