PiS likwiduje OFE. Co się stanie z naszymi pieniędzmi?

PiS likwiduje OFE. Co się stanie z naszymi pieniędzmi? Źródło: .

Emerytura Polaków zostanie kolejny raz zreformowana. Premier Mateusz Morawicki w rozmowie z Rzeczpospolitą i Parkietem zapowiedział zlikwidowanie Otwartych Funduszy Emerytalnych. Decyzja o przejęciu ma zapaść jeszcze przed jesiennymi wyborami. OFE zostanie podzielone, część pieniędzy trafi do obywateli, a reszta do Funduszu Rezerwy Demograficznej. Decyzja zapadnie w najbliższych tygodniach.

Emerytura, według pomysłu Mateusza Morawieckiego, w końcu pochodziłaby z faktycznych oszczędności zgromadzonych przez obywateli. Według propozycji premiera aż 25 proc. aktywów OFE, w tym aktywa ulokowane w zagranicznych akcjach i obligacjach, trafiłoby do Funduszu Rezerwy Demograficznej. Pozostałe 75 proc. trafiłoby na specjalne, prywatne konta emerytalne obywateli, z których wypłacane byłyby emerytury. 

Emerytura a OFE

Zadaniem Otwartych Funduszy Emerytalnych jest gromadzenie aktywów pieniężnych i ich inwestowanie, a następnie wypłata członkom funduszu zgromadzonych środków po osiągnięciu przez nich wieku emerytalnego. Składki ubezpieczeniowe, wpłacane na przyszłą emeryturę, w większości zostają w ZUS-sie.  Drugim zaworem bezpieczeństwa jest właśnie OFE. Ryzyko upadłości Funduszu minimalizuje ścisła kontrola państwowa, a co za tym idzie obywatele mogą być spokojni o swoje oszczędności emerytalne. 

Co sądzą ekonomiści? 

Wiesław Rozłucki, współzałożyciel i pierwszy prezes Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie, mówi, że pomysł likwidacji OFE znany jest od kilku lat.

- Kilka miesięcy to dość odległa perspektywa. Oczekiwałbym, że decyzje zapadną tu w ciągu kilku najbliższych tygodni - stwierdził.

Rozłucki przekonuje, że czas odgrywa bardzo istotną rolę, ponieważ z początkiem lipca ruszą pierwsze PPK, a ich sukces w dużej mierze zależy od tego, co stanie się z OFE. Premierowi też zdaje się zależy na powodzeniu tego programu, dlatego nie powinien zwlekać z decyzjami.

Z kolei według Jakuba Kwaśnego z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie decyzja rządu jest kontynuacją polityki Platformy Obywatelskiej. Doktor Kwaśny twierdzi, że jest to dalszy demontaż drugiego filaru emerytalnego. 

Najlepszym rozwiązaniem, według ekonomisty, byłoby przekazanie pieniędzy zgromadzonych w OFE do funduszy inwestycyjnych. Paweł Borys z Polskiego Funduszu Rozwoju wyjaśnia, że "w ZUS-ie mamy subkonta emerytalne. Na nie właśnie miałyby trafić te 25 procent aktualnie przenoszonych środków z OFE. Te środki zarejestrowane na tym subkoncie służą wypłacie przyszłych emerytur".

- Byłoby to najlepszym rozwiązaniem dla 15 milionów Polaków, ponieważ byłby one wreszcie przypisane do indywidualnych kont oraz stałyby się faktyczną własnością konkretnego Kowalskiego - twierdzi była prezes PTE Allianz Polska Agnieszka Nogajczyk-Simeonow.

Źródło: rp.pl

Następny artykuł