Rudi Schuberth żali się na swoją emeryturę. Ta kwota to ŻART!

Rudi Schuberth żali się na swoją emeryturę. Ta kwota to ŻART! Źródło: Fot. YouTube

Emerytura ma zapewnić życie na godnym poziomie tym osobom, które z powodu swojego wieku zakończyły już zawodową działalność. Niestety, taka definicja to tylko teoria, bowiem w rzeczywistości ciężko z tego świadczenia wyżyć, a już na pewno nie na dobrym poziomie. Boleśnie przekonała się o tym kolejna gwiazda.

Emerytura dopadła i Rudiego Schubertha, który przez wiele lat zabawiał widzów Telewizji Polskiej. Muzyk zarabiał na swojej pasji, która spełniała rolę dwóch pieczeni na jednym ogniu - z jednej strony zapewniała mu rozpoznawalność i życie na poziomie, a z drugiej dostarczała widzom rozrywki. Niestety, czasy jego świetności dobiegły końca, a w raz z nim nastała emeryturalna groza.

Rufi musi sobie dorabiać. "Moja kwota to jest żenada"

Autor hitów takich jak "Córka rybaka" nie ma szans na to, żeby wir pracy odłożyć na bok i zacząć cieszyć się upragnionym odpoczynkiem. Zakład Ubezpieczeń Społecznych wyliczył mu świadczenie w wysokości 1200 złotych, co nie pozwala mu na godne życie i zaprzestanie ciężkiej pracy. Chociaż chciałby w końcu nacieszyć się upragnioną emeryturą - nie może. - Od czasu do czasu będę wciąż grał i pokazywał się publicznie, bo ta moja kwota to jest żenada. Artyści nie mają żadnych emerytur... Mimo wszystko to jest na tyle dużo, żeby pójść do ZUS-u i wziąć tę emeryturę. Państwo wypłaca mi pieniądze za to, że jestem obywatelem - smutno wyznał muzyk.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Emerytura nie dla artystów. Kolejny muzyk nie może pozwolić sobie na porzucenie pracy

Rudi nie jest jedynym artystą, który o zawodowej absencji może jedynie pomarzyć. Do grupy tych smutnych artystów należy również lider zespoły Bayer Full, któremu emerytura wyliczona została na kwotę porażających... 386 złotych. - Dostałem pisemko, w którym ZUS po 37 latach płacenia wymaganych stawek gwarantuje mi 386 zł emerytury. Nie mogłem w to uwierzyć. Według ustawy jeśli nie osiągam 700 złotych, to i tak je dostanę, co nie zmienia faktu, że państwo robi sobie z nas żarty - wyjawił zbulwersowany wokalista. Sławomir Świerzyński, w przeciwieństwie do Rudiego, nie ma jednak zamiaru chodzić do ZUS-u po swoją emeryturę. Uważa, że mu się to nie opłaca. - Żeby żyć na przyzwoitym poziomie, zamierzam i muszę pracować do końca życia. Niech oni mi tej emerytury nie dadzą, nawet jej nie chcę (…) naprawdę lubię swoją pracę i będę śpiewał, dopóki ludzie będą chcieli mnie słuchać - oświadczył.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Przepowiednie na 2019. PRZERAŻAJĄCE! Najgorsze dopiero przed nami?
  2. Kuba Wojewódzki żyje jak król! Gwiazdor ma spektakularne posiadłości
  3. Nowy rok zaczął się dla niej tragicznie. Polska gwiazda nie ma jak wrócić do Polski
  4. Prywatne zdjęcie gwiazdy programu „Królowe życia” krąży po sieci. Nie zawsze tak wyglądała
  5. Komuna wraca. PiS właśnie WYWŁASZCZYŁ firmę z ich tajnego skarbu, teraz rozpocznie się piekło Polaków
Następny artykuł