Koszmarny dramat polskich emerytów. Będziecie zdruzgotani
Bartłomiej Chudy - 25 Grudnia 2018

Koszmarny dramat polskich emerytów. Będziecie zdruzgotani

Emerytura - na myśl o niej strach ogarnia wielu dorosłych Polaków. Jest o co się bać - wyliczenia naszych przyszłych świadczeń są jednymi z najniższych w rozwiniętym świecie. I to nie tylko jeśli spojrzymy na Europę. 

Emerytura obliczana jest w Polsce na podstawie znowelizowanego systemu emerytalnego w 1999 roku. Dopiero wówczas, ponad dekadę po zmianach ustrojowych, państwo uzależniło wysokość świadczenia od rzeczywistych składek pracujących Polaków.

Niska emerytura, wysokie składki i podatki - Polska w ogonie rankingu "emerytalnego"

Dzisiejsze prognozy są co najmniej pesymistyczne. Coraz niższe wyliczenia są wynikiem kilku czynników - starzenia się społeczeństwa i ubywania Polaków w wieku produkcyjnym, obniżeniu wieku emerytalnego, niepewności na rynku pracy. Na niewiele zdają się waloryzacje i podnoszenie płacy minimalnej. O polskich emeryturach mówi się w kraju bardzo dużo. Rzeczywistą sytuację przyszłych polskich seniorów możemy zestawić na tle innych państw. Wnioski tego porównania będą jednak druzgocące. Jeśli pod uwagę wziąć kraje najlepiej rozwinięte i demokratyczne, polski system emerytalny nie ma wysokich notowań. Znaleźliśmy się w niechlubnym gronie państw, w których przyszli emeryci będą skazani na "wegetację". - Meksyk, Polska, Australia, Chile, Malta, Rumunia, Słowenia, Korea – to kraje, w których wysokość świadczenia emerytalnego będzie radykalnie niższa w porównaniu z wcześniejszymi zarobkami - czytamy relację portalu Businessinsider.com ws. raportu "Pensions Outlook 2018". Zestawia on systemy emerytalne państw OECD (Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju). Na przyzwoitą emeryturę wynikającą niekoniecznie z dużych składek możemy liczyć w słynącej z prężnego systemu socjalnego Danii. Wnioski dotyczące Polski są pesymistyczne. Krótko mówiąc - lepiej samemu pomyśleć o bliższej lub dalszej przyszłości na emeryturze. Świadczy o tym wskaźnik 31,6 proc. który plasuje Polskę w dole rankingu. Taki procent dzisiejszego wynagrodzenia wyliczany jest Polakom na emeryturę. Nic dziwnego, że musimy zdawać się na samodzielne oszczędzanie. Problem w tym, że przy dzisiejszych zarobkach i ich całkiem wysokim opodatkowaniu dodatkowe odkładanie wymaga nie lada wysiłku... - W krajach takich jak Polska, gdzie wypłaty są niskie, lepiej samemu myśleć o przyszłości - komentuje raport branżowy "Obserwator Finansowy". Serwisy przypominają, że gorsze emerytury z krajów OECD mają np. Meksykanie, ale w ich państwie sprawa jest prostsza - mają o wiele niższe wpływy ze składek emerytalnych i rentowych. Są tam jedynie symboliczne - jak przypomina Businessinsider.com wynoszą ledwie 6,27 proc., podczas gdy w Polsce ponad 19,5 proc.) Rząd tłumaczy dziś, że taki obrót spraw to "efekt systemu, jaki obraliśmy w latach 90. W rankingu uplasowaliśmy się jeszcze za Chile, Maltą czy Rumunią.DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ:
GłówneKrzysztof Jackowski i inni nie mogli już dłużej milczeć. To wydarzy się w 2019 roku, straszne wizjeCzytaj dalej
- Niski w Polsce poziom wskaźnika zastąpienia, czyli poziomu emerytury w stosunku do osiąganego wcześniej dochodu z pracy (31,6 proc.) w oczywisty sposób wskazuje na potrzebę samodzielnego myślenia o gromadzeniu środków finansowych na starość - wyjaśnia "Obserwator Finansowy".ZOBACZ TAKŻE:
  1. Komu emerytura na nowych zasadach? Najważniejsze informacje
  2. Emerytury przechodzą rewolucyjne zmiany. Co musisz o nich wiedzieć
  3. PiS oszukał emerytów! Co za złodziejstwo, oddawajcie pieniądze
  4. Dorota Szelągowska z partnerem. Fani osłupieli widząc kim on jest
GłówneEmerytury przechodzą rewolucyjne zmiany. Co musisz o nich wiedziećCzytaj dalej
Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News