Pan Andrzej nagle przestał dostawać emeryturę. Urzędnicy uznali go za zmarłego

Pan Andrzej nagle przestał dostawać emeryturę. Urzędnicy uznali go za zmarłego Źródło: Fot. Pixabay.com/Aderna/ zdjęcie podglądowe

Emerytura przestała przychodzić na konto pana Andrzeja i nie mógł zrozumieć, dlaczego tak się dzieje. W końcu okazało się, że urzędnicy uznali go za zmarłego i cofnęli świadczenia, całkowicie pozbawiając środków do życia. Przerażająca historia z Grudziądza, w którą ciężko jest uwierzyć.

Emerytura w naszym kraju wciąż nie jest na imponująco wysokim poziomie, jednak nawet te najniższe stawki bardzo często okazują się zbawienne dla pozbawionych środków do życia seniorów. W obliczu ostatnich zmian w świadczeniach wypłacanych przez ZUS wiele osób liczy na poprawę sytuacji i rosnące kwoty, wciąż jednak niestety nie brakuje także urzędniczych absurdów, które raz po raz wprawiają w osłupienie miliony Polaków

Teraz znowu doszło do przerażającej sytuacji, w którą aż ciężko uwierzyć. Panu Andrzejowi Osińskiemu z Grudziądza przestała przysługiwać emerytura, gdyż urzędnicy uznali go za zmarłego. Historia brzmi jak wyjątkowo nieśmieszny żart, tymczasem skandaliczna decyzja ZUS zapadła naprawdę i w jej wyniku senior przeżył prawdziwy koszmar.

Emerytura już mu nie przysługiwała. Od ZUS-u dowiedział się, że nie żyje

Pan Andrzej z Grudziądza przyzwyczaił się do tego, że emerytura regularnie każdego miesiąca lądowała na jego koncie. Nawet nie sprawdzał stanu, bo wiedział, że jest to stały przychód. Wszystko jednak zmieniło się, gdy chciał kupić bilet kolejowy. Płacenie kartą nie przynosiło efektów, a transakcja była odrzucana. W końcu senior nie wytrzymał i sprawdził swój stan konta. Okazało się, że nic na nim nie ma, bo emerytura po prostu nie wpłynęła. Okazało się, że urzędnicy z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych uznali go za zmarłego i wstrzymali wypłatę świadczenia. 

- Okazałem dowód, udowodniłem, że jednak nie umarłem - mówił o swojej wizycie w oddziale. 

Tragiczna pomyłka była wynikiem zmiany adresu w Grudziądzu. Senior zgodnie z regulaminem zawiadomił o tym ZUS, urzędnicy jednak tego odpowiednio nie odnotowali. Pisma przychodziły dalej na stary adres, nikt ich nie odbierał i ostatecznie podjęto decyzję o wstrzymaniu świadczeń. 

- W przypadku braku informacji od klienta i nieodbierania korespondencji mamy prawo wstrzymać świadczenie - tłumaczy Krystyna Michałek, rzecznik ZUS w Bydgoszczy w rozmowie z "Faktem". 

Wstrząsająca pomyłka jednak niestety niosła za sobą bardzo przykre konsekwencje. 

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Tragiczna pomyłka wpędziła go w poważne kłopoty finansowe

Brak środków na koncie sprawił, że emeryt nie był w stanie zapłacić za czynsz oraz uregulować zalegających rachunków. 

- Przez ZUS wyłączyli mi prąd - żali się w rozmowie z "Faktem". 

Niestety brak pieniędzy spowodował również, że musiał pozbyć się wielu wartościowych przedmiotów. 

- Musiałem oddać do lombardu laptop, telefon i wiele innych rzeczy. Po tygodniu wreszcie dostałem emeryturę - tłumaczy. 

Cała sytuacja jest absurdalna i ciężko uwierzyć, że przez jedno niedopatrzenie emerytura przestała być przyznawana, a starszy człowiek został bez pieniędzy do życia. 

  1. Legendarna polska wokalistka chciała popełnić samobójstwo. Powód zaskoczy każdego!
  2. Anna Jantar skrywała bolesny sekret. Tego bała się najbardziej na świecie. Po latach tajemnica wyszła na jaw
  3. Wielka Brytania mówi tylko o tym. Tak siostra królowej zemściła się na księżnej Dianie
  4. W "Tańcu z gwiazdami" wiedzieli, co się dzieje u Wiśniewskich. Uczestnik ujawnił szczegóły
  5. Kaczyński właśnie rozczarował całą Polskę! Nowa obietnica zwaliła nas z nóg
  6. Aż ciężko uwierzyć. Co łączy Małgorzatę Rozenek i Martę Kaczyńską?

Źródło: Fakt

Następny artykuł