Morawiecki właśnie oficjalnie potwierdził. Podał kwoty podwyżek dla najbiedniejszych

Morawiecki właśnie oficjalnie potwierdził. Podał kwoty podwyżek dla najbiedniejszych

Emerytura, jaką otrzymamy zależy od kilku różnych czynników, ze stażem pracy na czele. Niestety, zazwyczaj otrzymywana przez nas kwota w żadnym stopniu nie rekompensuje dziesiątek lat na pełnym etacie. Premier Mateusz Morawiecki potwierdził właśnie, że już niebawem będziemy mogli poczuć się nieco bardziej sprawiedliwie z ciężarem naszych portfeli.

Emerytura jest dla każdego człowieka oczekiwanym od lat świadczeniem. Decydujemy się na nią przeważnie po kilkudziesięciu latach pracy. W przypadku kobiet ów przejście może mieć miejsce najwcześniej po 60 roku życia, u mężczyzn po 65 roku. Wyjątkiem od tej zasady są służby państwowe.

Ustalona waloryzacja na 2019 rok

Świadczenia emerytalne - jak potwierdzają polskie dzienniki - wzrosną w przyszłym roku o 3,26 procent. Wzrost będzie odczuwalny, ale nieznacznie, gdyż przewidywana na przyszły rok inflacja (średni wzrost cen) ma sięgnąć, według banku NBP, 2,7 proc. Na waloryzację świadczeń rząd przeznaczył 6,86 miliarda złotych. O twardych danych, od których nie będzie już odwrotu, mówił ostatnio sam premier Mateusz Morawiecki. Wspominał jednak też w telewizji Polsat, że rząd tak opracował wskaźnik waloryzacji, by najbardziej skorzystali najbiedniejsi emeryci.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ - Waloryzacja składa się z dwóch części: inflacyjnej i części związanej ze wzrostem wynagrodzeń i my tę drugą część chcemy podzielić w taki sposób, żeby w większym stopniu beneficjentami byli emeryci, którzy dzisiaj mają najniższe emerytury, np. 1100, 1200, 1300 zł. Chodzi o to, żeby biedniejsi dostali kwotowo więcej – mówił premier dla Polsat News.

Miliony odczują podwyżkę?

Dzięki waloryzacji kwotowej, a nie procentowej (na poziomie 3,26 proc.) najbiedniejsi emeryci będą dostawali miesięcznie nawet 50 złotych więcej niż dziś. Jest to spora grupa - szacowana na 1,5 miliona osób. Dzięki sprzyjającej waloryzacji seniorzy będą mogli liczyć na 600 złotych podwyżki w skali całego roku. W dłuższej perspektywie to znaczące pieniądze. Inna sprawa jak "rozejdą" się przy uwzględnieniu wspomnianego wyżej wzrostu cen za towary i usługi... W przypadku jedynie jednego kryterium, wzrostu procentowego, ta podwyżka nie byłaby tak wysoka, jak jeszcze niedawno przewidywano. Przy minimalnej emeryturze byłoby to niecałe 30 zł. Dopiero przy świadczeniu na poziomie 1662 zł emeryt dostałby 50 zł podwyżki. Wskaźnik waloryzacji emerytur w 2019 r. na poziomie 3,26 proc. padał już w czerwcu tego roku. MPiPS wskazywało właśnie taki odsetek na zgromadzeniu rady ministrów. Wygląda na to, że ministerstwo dotrzymało słowa danego sporej rzeszy polskich seniorów.

Dopłaty do emerytur (na razie) zarzucone

Nadmieńmy, że rząd pracuje też nad projektem dopłat do najniższych emerytur. Tak zwane "500 plus dla seniora" to jedno z haseł wyborczych Prawa i Sprawiedliwości z kampanii parlamentarnej w 2015 roku. Z ostatnich deklaracji szefostwa partii wynika jednak, że idea dopłat do emerytur minimalnych i niższych niż minimalna został odłożony do "zamrażarki". Eksperci wieszczą, że wróci na tapetę w przyszłym roku, tuż przed wyborami samorządowymi...



  1. Emerytura nie wystarcza. To niebezpieczne zjawisko jest plagą wśród seniorów
  2. Koniec z niskimi emeryturami dla Polaków. Po prostu je ZLIKWIDUJĄ
  3. Kolejne zmiany w emeryturach. Podwyżka dla wszystkich, bonus dla najbiedniejszych
Następny artykuł
0 Skomentuj

Którego twardziela z Pierwszej Miłości wolisz?

Komentarze 0

Ocena artykułu