Kilka milionów emerytów pójdzie do sądu? Prezydent przygotował dla nich rozwiązanie

Kilka milionów emerytów pójdzie do sądu? Prezydent przygotował dla nich rozwiązanie Źródło: Public Domain Pictures

Emerytura trafia obecnie do milionów Polaków, a z powodu pogłębiającego się kryzysu demograficznego w Europie Środkowej i Wschodniej, liczby te z roku na rok mogą się znacząco zwiększać. Według prezydenckiego projektu nowelizacji kodeksu pracy wielu pobierających świadczenie będzie się mogło zwrócić do sądu po orzeczenie zastępujące świadectwo pracy. To jednak powoduje spore proceduralne kłopoty.

Emerytura jest jednym z najbardziej powszechnych w Polsce świadczeń. Trafia bowiem do milionów obywateli, których losem postanowili zainteresować się Andrzej Duda oraz jego współpracownicy. Z tego też powodu powstał projekt specjalnej nowelizacji kodeksu pracy, mający na celu ułatwienie przejścia przez etap proceduralny osobom niemogącym otrzymać świadectwa pracy, chociażby z powodu nagłego zamknięcia zakładu pracy, bądź też negatywnego podejścia pracodawcy.

Emerytura wielu osób pójdzie w górę dzięki prezydenckiej nowelizacji?

Zamiast walczyć z przysłowiowymi wiatrakami, emeryci mogliby zwrócić się do sądu, aby tam w postępowaniu nieprocesowym wydano orzeczenie zastępujące potrzebny dotychczas dokument. Tym samym o podwyższenie świadczenia mogłoby ubiegać się nawet kilka milionów osób. Podobnego przeciążenia może jednak nie wytrzymać polski wymiar sprawiedliwości.

- Do sądów pracy może wpłynąć kilka milionów spraw o wydanie orzeczeń zastępujących świadectwa pracy. W obecnej strukturze organizacyjnej i stanie zatrudnienia sądownictwo pracy nie będzie w stanie ich rozsądzić - powiedział Paweł Mroczkowski, pełniący funkcję dyrektora departamentu legislacyjnego prawa cywilnego w Ministerstwie Sprawiedliwości pod kierownictwem Zbigniewa Ziobry.

- Żądanie wydania świadectwa pracy nie jest roszczeniem, więc nie podlega zasadom przedawnienia. Termin występowania z takimi żądaniami byłby więc nieograniczony. A zatem praktycznie każdy emeryt w Polsce, któremu brakuje świadectwa pracy za jakiś okres zatrudnienia, byłby uprawniony do żądania wydania orzeczenia zastępującego ten dokument - stwierdził także Mroczkowski, poruszając bardzo kontrowersyjny temat.

Według ekspertów, podobna przepustka mogłaby doprowadzić do wielu nadużyć. W pewnych sytuacjach, przy okresie pracy np. w latach 50. lub 60. ubiegłego wieku w nieistniejących już zakładach, trudno jest bowiem przedstawić bardzo konkretne dowody zatrudnienia. 

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

- Podstawą wydawania orzeczeń zastępujących świadectwo pracy byłoby więc jedynie zeznanie wnioskodawcy - pracownika. Nie będzie drugiej strony, która mogłaby takie żądanie zweryfikować. W praktyce będzie się to sprowadzać do - proszę wybaczyć za wyrażenie - „klepania” takich wniosków o wydanie orzeczenia zastępującego - wytłumaczył sędzia.

Miliony emerytów mogą wkrótce pójść do sądu

Kancelaria Prezydenta stara się obecnie bronić projektu, co czyni także Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Aby planowana nowelizacja nie przepadła, ustalono ewentualne konkretne obostrzenie. Dotyczy ono wyznaczenia okresu, po którym nie można już wystąpić o wydanie orzeczenia. Na razie media nie poznały jednak szczegółów ustaleń. Kolejne posiedzenie podkomisji ds. nowelizacji kodeksu pracy, która dyskutuje o projekcie, odbędzie się dopiero w marcu.

ZOBACZ TAKŻE NA PIKIO.PL:

  1. Tragiczny wypadek gwiazdy Polsatu! Zniszczył jej karierę
  2. Oliwia Bieniuk o mamie. Rozrywające słowa córki Przybylskiej
  3. Koledzy dręczą go przez jego imię. Boi się chodzić do szkoły
  4. Co studiował Marcin Prokop? Niesamowite, że po takich studiach pracuje w TVN!
  5. Barbara Kurdej-Szatan ma idealne wymiary! Miliony kobiet chciałyby tak wyglądać

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

 

Następny artykuł