72-latka najpierw straciła ukochanego, a teraz wylądowała na bruku. Rodzina nie miała dla niej litości

72-latka najpierw straciła ukochanego, a teraz wylądowała na bruku. Rodzina nie miała dla niej litości Źródło: Fot. Pixabay.com

Emerytura powinna być świadczeniem, które pozwoli każdemu Polakowi spokojnie żyć po zakończeniu kariery zawodowej. Nie od dziś wiadomo, że bywa z tym bardzo różnie, tak tragicznej sprawy nie było jednak już od dawna. 72-letnia kobieta straciła wszystko i wylądowała na bruku, bo nie ma pieniędzy na życie. 

Emerytura to kwestia wyjątkowo sporna w naszym kraju. Miliony starszych ludzi z żalem przyznają, że dostarczane im świadczenie nie spełnia ich oczekiwań, a często nawet nie pozwala na normalne, godne życie. Teoretycznie powinno ono być zapewnione każdej osobie, która przez lata była czynna zawodowo i odprowadzała składki, czasem jednak wyliczone stawki pozostawiają wiele do życzenia. Sytuacje często są skrajnie smutne i szokujące, jednak historia 72-letniej pani Zenobii jest wyjątkowo przykra. Kobieta była przekonana, że w swoim mieszkaniu wraz z ukochanym będzie aż do śmierci, jednak niespodziewanie w jednym momencie runął cały jej świat. Najpierw straciła swojego Wiesława, a następnie wylądowała na bruku, bo emerytura nie pozwoliła jej na godne życie.

Kobieta nie mogła dostać się do domu. Potwierdził się najgorszy scenariusz

Pani Zenobia kilkanaście lat temu poznała pochodzącego z Suwałk mężczyznę, w którym natychmiast się zakochała. Szybko zapadła decyzja o wspólnym życiu w jego mieszkaniu, do którego kobieta wkrótce się przeprowadziła. Zamierzała mieszkać tam aż do końca swych dni razem z ukochanym Wiesławem, jednak los chciał inaczej. Początkiem grudnia starsza kobieta miała problemy zdrowotne, przez które postanowiła pojechać na jakiś czas do swojej córki, by odpocząć od codziennych obowiązków. Gdy wydobrzała, 17 grudnia postanowiła wrócić do swego mieszkania oraz ukochanego, okazało się to jednak niemożliwe. Drzwi były zamknięte, a ona sama wylądowała na klatce schodowej. Wkrótce ktoś zadzwonił na policję i przewieziono ją do środka dla bezdomnych. - Nie jestem zameldowana pod tym adresem, to prawda, ale wszyscy mogą potwierdzić, że od lat tam mieszkałam - mówiła pani Zenobia. Rodzina mężczyzny znalazła go martwego w mieszkaniu, gdy przyszła złożyć mu świąteczne życzenia. Wiadomość ta całkowicie zrujnowała świat starszej kobiety.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Emerytura nie wystarcza jej na godne życie, a do mieszkania jej nie wpuszczają

Pogrzeb odbył się 28 grudnia, a rodzina zmarłego oficjalnie zamknęła mieszkanie i nie pozwoliła przebywać w nim pani Zenobii. Kobieta wylądowała na bruku, a jej emerytura jest zbyt niska, by mogła się za nią sama utrzymać. W zamkniętym lokalu znajdują się również wszystkie rzeczy kobiety oraz niezbędne lekarstwa. - Nie mam dokąd pójść. W mieszkaniu są ubrania, pieniądze i lekarstwa. Sprzedałam maszyny i budynki, a pieniądze zainwestowałam w to mieszkanie. Miałam zostać tutaj aż do śmierci - żali się kobieta. Ostatecznie sprawą musiała zająć się policja, która próbuje ustalić, do kogo należy prawo do lokalu i jak rozwiązać tą trudną sytuację. ZOBACZ TAKŻE: 
  1. Tysiące Polaków wyląduje na bruku, nie ma dla nich ratunku. Skończą gorzej niż Boczek z Kiepskich
  2. ZABIŁ LUDZI! Co teraz zrobi Andrzej Duda? Cała Polska wstrzymała oddech
  3. Kim jest mąż Edyty Herbuś? Można się zdziwić
  4. Z kim ma dziecko Omenaa Mensaah? To jak wygląda i nazywa się jej syn, to dla wielu zaskoczenie
  5. Wojna polskich diw rozsadzi show-biznes! Powód jest bardzo intymny
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News