Szok w programie Jaworowicz. Policja przerwała nagranie i zatrzymała skazanego za pedofilię

Szok w programie Jaworowicz. Policja przerwała nagranie i zatrzymała skazanego za pedofilię Źródło: YouTube/publicystykatvp

Elżbieta Jaworowicz miała w planach nagranie zwykłego odcinka "Sprawy dla reportera", ale aż takich emocji na miejscu chyba się nie spodziewała. Przed kamerami doszło do zatrzymania przestępcy seksualnego!

Elżbieta Jaworowicz zainteresowała się historią Wojciecha B., nauczyciela z jednej z podmieleckich miejscowości. Mężczyzna został skazany prawomocnym wyrokiem za utrzymywanie stosunków seksualnych z nieletnią. Cały czas twierdził, że jest niewinny, a jego obrona podkreślała brak jednoznacznych dowodów.

Mężczyzna złożył w Sądzie Najwyższym wniosek o kasację wyroku, wciąż jednak oficjalnie pozostaje skazany, choć nie przebywa w więzieniu ze względu na stan zdrowia - jest pod obserwacją psychiatryczną. Szansą na pomoc mogły być media - interwencja Elżbiety Jaworowicz i występ w słynnym programie interwencyjnym "Sprawa dla reportera". 

Elżbieta Jaworowicz i jej kamery świadkami obywatelskiego zatrzymania. Skazany został schwytany

Dziennikarka zainteresowała się sprawą. Do Mielca przyjechała ekipa telewizyjna, gdzie czekał już na nią pan Wojciech i jego rodzina. Nagranie nie zaczęło się na dobre, gdy na posesję wtargnął mężczyzna i rzucił się na Wojciecha B. Krzyczał, że przeprowadza zatrzymanie obywatelskie i żądał wezwana policji. Jego zdaniem B. powinien być osadzony w więzieniu.

Akt zatrzymania nie był dokonany przez bezinteresownego, zatroskanego obywatela. Napastnikiem okazał się człowiek zamieszany w sprawę. Był to konkubent matki ofiary rzekomego molestowania. Mężczyzna dopiął swego. Wkrótce na miejscu pojawiła się policja. Funkcjonariusze przybyli z zamiarem zatrzymania Wojciecha B. Założyli mu kajdanki, nie słuchali rodziny, która tłumaczyła, że w swoim stanie zdrowia B. nie może być osadzony. Policja zapewniła tylko, że odwiezie go do szpitala w celu konsultacji z lekarzami.

Chaos był coraz większy, pośród krzyków i próśb policjanci wprowadzili zatrzymanego do radiowozu i odjechali, zostawiając zszokowaną rodzinę i kamery telewizyjne.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ I FILMEM:

Ostatecznie Wojciech B. trafił na oddział obserwacji sądowo-psychiatrycznej aresztu śledczego przy ul. Montelupich w Krakowie. Tam swoją opinię wydadzą biegli psychiatrzy i zdecydują, czy mężczyzna może trafić do aresztu. Rodzina B. liczy, że szybko wróci do domu. Ma również nadzieję na pomoc "Sprawy dla reportera". Nie tylko zresztą rodzina, lecz także jego znajomi i wychowankowie zaświadczali przed kamerą, że nie wierzą w jego winę.

Program Elżbiety Jaworowicz słynie z bardzo wzruszających, budzących wielkie emocje materiałów. Incydent z Mielca sprawił, że historia Wojciecha B. będzie nawet w skali "Sprawy dla reportera" wyjątkowo emocjonalnym odcinkiem. 

  1. Kora Jackowska też była OFIARĄ księdza! "Wpychał mi jęzor do ust i gmerał w majtkach". Prawda zwali was z nóg
  2. Jak mieszka Majka Jeżowska? Dorota Szelągowska złapałaby się za głowę, a Katarzyna Dowbor uciekłaby w popłochu
  3. Tragiczna wizja Jackowskiego. Ostrzega, że Polacy mają duży problem, najbliższe miesiące mają być koszmarem
  4. Dziś miliony widzów włączą TVN. Telewizja pokaże film Sekielskiego "Tylko nie mów nikomu"
  5. Odbierze wam mowę. Właśnie ujawniono PRAWDZIWY powód rozstania Meghan Markle z pierwszym mężem
  6. Smutne wiadomości obiegły rano polskie media. Nie żyje wielki artysta, który na zawsze zapisał się w historii

Źródło: Gazeta

Następny artykuł