PORAŻAJĄCE informacje. Rozkochał w sobie Jaworowicz, uwięzili go terroryści

PORAŻAJĄCE informacje. Rozkochał w sobie Jaworowicz, uwięzili go terroryści

Elżbieta Jaworowicz jest stateczną, spokojną kobietą. Od ponad 30 lat prowadzi niezwykle popularny program "Sprawa dla reportera". Mało kto wie cokolwiek o jej życiu prywatnym, bo niechętnie o nim mówi. Było w nim jednak miejsce także na odrobinę szaleństwa.

Elżbieta Jaworowicz jest autorką programu "Sprawa dla reportera". Jej program cieszy się taką popularnością, że dziennikarki nie próbował z TVP pozbyć się żaden prezes. A jak twierdzi - pracuje w telewizji tyle czasu, że przewinęło się ich więcej niż ona ma lat. Dziennikarka niedawno skończyła 72 lata i nie zamierza kończyć kariery.

Elżbieta Jaworowicz nie mówi o życiu prywatnym

O jej prywatności wiadomo bardzo mało. Ona sama niechętnie o niej mówi, kiedy umawia się na wywiady - to tylko pod warunkiem, że na temat pracy. Część osób może pomyśleć, że może słusznie. Na pierwszy rzut oka dziennikarka wygląda na osobę niezwykle stateczną. Jej nie dotyczą skandale w show-biznesie. Co tydzień siada w tej samej pozie na fotelu w studiu TVP, by tam rozmawiać o ludzkich dramatach i im pomagać. Jest jednak inaczej, o czym mało kto wie. Okazuje się, że reporterka ma w swojej przeszłości niezwykle interesujące i tajemnicze karty, których nie chce odkrywać. Od ponad 20 lat dziennikarka jest w związku z pułkownikiem Eugeniuszem Mleczakiem. Ślub wzięli jednak znacznie później, bowiem dopiero w 2010 roku. Wcześniej jednak wiadomo, że miała na koncie inne małżeństwo z biznesmenem.

Burzliwy romans z piosenkarzem

Czy to w trakcie pierwszego małżeństwa, czy już po rozpadzie związku - nie wiadomo. Media informują jednak, że przeżyła niezwykle burzliwy romans z Wojciechem Gąssowskim, legendarnym polskim piosenkarzem, któremu zawdzięczamy m.in. przebój "Gdzie się podziały tamte prywatki". Romans ten nie przyniósł wprawdzie owoców i nie zakończył się długotrwałym związkiem. Co było tego powodem - nie wiadomo. Być może to wielki zawód miłosny, który piosenkarz przeżył wiele lat wcześniej. Wojciech Gąssowski nie miał szczęścia do kobiet. Zawsze otaczał go wianuszek pięknych pań, on jednak nigdy nie założył rodziny. W pewnym momencie wydawało się to jednak całkiem prawdopodobne. Z Małgorzatą Potocką związał się kiedy jeszcze pozostawał w związku z Kaliną Jędrusik. Byli ze sobą przez 10 lat. Przeżyli prawdziwy dramat, kiedy podczas jednej z tras w 1985 roku pracowali na włoskim statku "Achille Lauro". Został on porwany przez terrorystów z Frontu Wyzwolenia Palestyny. Para została rozdzielona, bowiem zakładnicy przeciwnych płci byli trzymani osobno. Oboje strasznie się o siebie nawzajem bali. - Umierałam ze strachu o Wojtka. Kiedy nas uwolnili, obiecałam sobie, że nigdy się już nie rozstaniemy - opowiadała po latach Potocka. Swojej obietnicy jednak nie dotrzymała. Podczas kolejnej trasy zostawiła go dla aktora Jana Nowickiego. Wojciech Gąssowski powrócił zdruzgotany i już nigdy nie związał się z żadną kobietą na dłużej.
Chcesz coś nagłośnić? Wiesz o bulwersującej sytuacji, która wymaga zainteresowania mediów? Wyślij maila na adres: naglasniamy@pikio.pl. Na pewno przyjrzymy się Twojej sprawie. WARTO PRZECZYTAĆ:
  1. Skandal w TVP! Jaworowicz w SZALE zaczęła KOPAĆ znanego polityka
  2. Trwa burza w TVP. Dziennikarz przyznał się do korzystania z usług prostytutek
  3. Największa seksbomba i skandalistka PRL. Miała własny harem mężczyzn
Następny artykuł