Elżbieta Jaworowicz od lat prowadzi jeden z najsławniejszych programów interwencyjnych w Polsce. Tego odcinka na pewno nie zapomni do końca życia. Sytuacja rozłożyła ją totalnie na łopatki. Nigdy nie widzieliście jej w takim stanie. Słuchając tej historii, same łzy napływają do oczu.

Elżbieta Jaworowicz od wielu lat prowadzi w TVP „Sprawę dla reportera”. Słynie z tego, że interesuje się ludzkim losem oraz składa nogi w wygodny tylko dla niej sposób. W programie możemy zobaczyć sytuacje osób, których życie nie rozpieszcza i potraktowało ich w niegodny sposób. Ten odcinek chwyta za serce, a szczególnie jego ostatnia sprawa. Jaworowicz nigdy go nie zapomni.

W odcinku z 8 listopada 2018 roku mogliśmy zobaczyć 3 sprawy osób, które mają ciężkie życie, a ich losy bardzo się pokomplikowały. Po obejrzeniu reportażu rozpoczyna się dyskusja wraz z ekspertami, którzy doradzają, co te osoby powinny zrobić, aby wyjść z życiowego kryzysu i przezwyciężyć zły los. Szczególnie ostatnia sprawa była bardzo ciężka.

Elżbieta Jaworowicz tego nie zapomni

Za serce najbardziej chwytają sytuacje, które pozornie są bez wyjścia i nie ma nadziei na rozwiązanie tego problemu. Tak miało być w przypadku 3 sprawy w programie. W reportażu mogliśmy zobaczyć zrozpaczonych rodziców, którzy mają córeczkę. Niestety, ciężko choruję na bardzo rzadką chorobę genetyczną Canavan.

Objawy choroby są poważne. Dziewczynka nie widzi, bardzo słabo słyszy i nie jest w stanie chodzić. Jej głowa wyróżnia się tym, że jest nieproporcjonalnie większa w stosunku do reszty ciała tak, jak przy wodogłowiu. Ta choroba rzuca się na mózg, czyli najważniejszy organ w naszym ciele. Powoduje jego degradacje i wyniszcza istotę białą i szarą, które odpowiadają za ośrodkowy układ nerwowy.

Rodzice są w rozpaczy, gdyż w Polsce nie ma żadnych metod na leczenie albo łagodzenie tej choroby, a jedyna nadzieja, jaka pojawiła się na horyzoncie, to eksperymentalne badania w USA, które są strasznie drogie. Rodzina nie posiada środków potrzebnych do przeprowadzenia badań na małej Gosi. Potrzeba przynajmniej 900 tys. dolarów, aby rozpocząć leczenie dziewczynki. Ta eksperymentalna terapia jest bardzo obiecująca, ale naukowcy wybiorą tylko 5 osób. Jest szansa, że Gosia będzie mogła wziąć w niej udział.

Lekarze rokują, że są w stanie chorobę całkowicie wyleczyć, a przynajmniej bardzo mocno ją spowolnić, co daje szanse, że dziewczynka będzie mogła prowadzić normalne życie i żyć jak najdłużej. Terapia polega na tym, iż wszczepia się do mózgu gen bez choroby i podmienia się ten zmutowany.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Kora i jej prywatne koszmary. Wstrząsające fakty z jej życia ujrzały światło dzienne

Elżbieta Jaworowicz rozłożona na łopatki

Prowadząca program była naprawdę bardzo poruszona tym problemem. Próbowała dopytać rodziców, o jak najwięcej rzeczy, aby im jakoś pomóc. W programie po obejrzeniu reportażu Jaworowicz łamał się głos, kiedy o tym rozmawiali. Na długo zapamięta tę sprawę. Jest jednak nadzieja na pomoc małej dziewczynce, a to wszystko dzięki Elżbiecie Jaworowicz i jej programowi.

Jest zbiórka, którą prowadzi Caritas i można wpłacać pieniądze, aby pomóc uzbierać rodzicom pieniądze na niezbędne leczenie Gosi. Czas odgrywa tutaj ważna rolę, bo wraz z wiekiem, ciężej wyleczyć chorobę. Eksperci z programu wyrazili chęć pomocy rodzinie, aby wyleczyć małą dziewczynkę i pomóc jej rodzicom.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Zbigniew Wodecki PRZEWIDZIAŁ własną śmierć?! Przerażające fakty
  2. Znaki zodiaku i ich największe problemy. Jak je naprawić?
  3. Tysiące Polaków stracą pracę?! Zapadła bezlitosna decyzja
  4. Znaki zodiaku, które są najbardziej zdystansowane i CHŁODNE
  5. Córka Kaczyńskiej naprawdę to zrobiła! Pozuje pod prysznicem, bunt sięgnął zenitu

Anna Przybylska też musiała przez to przejść. Bolesne sekrety gwiazd

Zobacz również