Ekstraklasa wznowiła rozgrywki po zimowej przerwie. 21. kolejkę kończyło spotkanie Górnika Zabrze z Wisłą Kraków, po którym będzie mówiło się nie tylko o pewnym zwycięstwie gospodarzy, ale również o zastanawiającym zachowaniu jednego z piłkarzy Górnika. 

Ekstraklasa znana jest jako liga, która jest bardzo słaba pod względem poziomu piłkarskiego, często zdarzają się w niej również bardzo nietypowe rzeczy. Część z nich jest bardzo trudno wytłumaczyć, jednak mimo to liga ma bardzo wielu fanów, którzy chcą oglądać zmagania polskich drużyn pomimo słabej jakości widowiska. Kilkanaście tysięcy z nich pojawiło się wczoraj na stadionie w Zabrzu i było świadkiem nietypowego wydarzenia, o którym stało się głośno w mediach społecznościowych.

Wszystko za sprawą dziwnego zachowania Pawła Bochniewicza, jednego z piłkarzy drużyny z Zabrza, który tuż po zakończeniu spotkania „popisał się” bardzo nietypowym czynem. Rozzłościło to wielu sympatyków piłki nożnej w naszym kraju.

Ekstraklasa – piłkarz Górnika chciał oszukać sędziego

Górnik Zabrze pewnie pokonał Wisłę Kraków. Drużyna ze Śląska strzeliła dwa gole w pierwszej połowie, a później zachowywała pewną postawę w defensywie, dzięki czemu udało się zdobyć trzy punkty. Bohaterem spotkania został pomocnik gospodarzy Mateusz Matras, który zdobył obie bramki dla zwycięskiego zespołu.

Show skradł mu jednak obrońca Paweł Bochniewicz. Zagrał on na dobrym poziomie i zasłużył na pochwały, ale wszystko zostało przekreślone przez jego fatalne zachowanie w ostatnich sekundach spotkania.

Bochniewicz padł na murawę w kontakcie z rywalem i długo nie mógł się podnieść, a przynajmniej takie sprawiał wrażenie. Jako że do końca spotkania pozostały już zaledwie sekundy, arbiter zdecydował się użyć gwizdka i zakończyć mecz.

Ekstraklasa – fatalne zachowanie obrońcy

Rzecz w tym, że tuż po usłyszeniu gwizdka obrońca natychmiast podniósł się i padł w ramiona kolegów, z wigorem ciesząc się z wygranej. Zdecydowanie nie wyglądał na człowieka, który zaledwie kilka sekund wcześniej nie był w stanie samodzielnie podnieść się z murawy. Sytuacja ta wyjątkowo rozwścieczyła kibiców, którzy już zaczęli nazywać go symulantem.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ I FILMEM

Nowotwór nie ma szans w starciu z konkretnymi produktami. Podpowiadamy, co trzeba jeść

Piłkarz postanowił wytłumaczyć się na Twitterze.

– Wrzućcie na luz. Plecy do teraz mnie bolą – napisał młodzieżowy reprezentant Polski.

Jego wytłumaczenia nie spotkały się ze zrozumieniem ze strony kibiców. Wciąż twierdzą oni, że takie zachowanie nie przystoi piłkarzowi. Głos zabrał także prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Zbigniew Boniek, który przewidział, że Bochniewicz zapewne spotka się z kąśliwymi dowcipami z tej sytuacji na najbliższym zgrupowaniu reprezentacji Polski.

„Cudowne ozdrowienie” to nie pierwsza tego typu sytuacja w naszej lidze. Ekstraklasa w swojej historii pełna była rozmaitych wpadek zawodników, z których powstało już bardzo wiele kompilacji.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Gdzie mieszka Grażyna Torbicka? Gwiazda uciekła z Warszawy, by zamieszkać w takim miejscu?!
  2. Barbara Kurdej-Szatan na randce z tajemniczym mężczyzną. Zapłacił jej za spotkanie 42 tysiące!
  3. Legendarne słowa zmarłej gwiazdy Świata według Kiepskich. „Jak zostałem wieśniakiem”
  4. Ile zarabia kasjer w Lidlu? Sieć dała właśnie duże podwyżki
  5. Fenomenalny występ 13 latki w Voice Kids! Druga Roksana Węgiel?
  6. HGA Media – duży sukces firmy, szansa na karierę dla młodych

Elżbieta Jaworowicz nie wytrzymała! Bulwersujące sprawy poruszyły wszystkich

Źródło: Fakt