Dzika awantura w domu Clintonów. Furia Billa, wyrzucił telefon z dachu

Dzika awantura w domu Clintonów. Furia Billa, wyrzucił telefon z dachu Źródło:

Hillary Clinton zdobyła więcej głosów w wyborach prezydenckich, ale przegrała z Donaldem Trumpem, który okazał się być lepszym strategiem i zgromadził większą ilość głosów elektorskich. Okazuje się, że mimo sondaży, kandydatka Demokratów już przed wyborami wiedziała, że sytuacja nie jest dla niej korzystna i perspektywy zwycięstwa są  nikłe. Doprowadziło to do potężnej awantury rodzinnej z udziałem jej i Billa Clintona.

Informacje o awanturze sprzedał brytyjskim mediom bliski doradca byłego prezydenta, który przebywał z nim w rodzinnej posiadłości Clintonów w Little Rock nad rzeką Arkansas. Podał, że obawiał się, iż Bill Clinton dostanie zawału.

Hillary skontaktowała się z mężem przez telefon. Zdradziła, że jej szanse na zwycięstwo drastycznie spadają, a za nadchodzącą niechybnie porażkę obwiniła szefa FBI Jamesa Comeya, który wznowił przeciwko niej śledztwo. Jednakże, Bill Clinton nie kupił wymówek i oskarżył swoją żonę o fatalne prowadzenie kampanii wyborczej. Były prezydent był niesamowicie zirytowany, bo twierdził, że odsunięcie go od planowania kampanii doprowadziło do dramatu.

Bill wpadł w prawdziwy szał i zrobił szaloną awanturę w posesji Clintonów przerażając zebrane w niej osoby. Hillary nie pozostała dłużna i małżeństwo wrzeszczało na siebie przez telefon. Przy okazji były prezydent w furii biegał po posesji, a na koniec rzucił komórką z dachu w kierunku rzeki.

- Podczas rozmowy Bill był tak czerwony na twarzy, że bałem się, że dostanie ataku serca. Był tak wściekły, że rzucił telefonem z dachu swojej posiadłości w kierunku rzeki Arkansas. Powiedział, że ciągłe atakowanie Trumpa za jego błędy sprawiało, że zespół Hillary i media były zadowolone. Ale to nie był przekaz, który oddziaływał na głosujących, zwłaszcza w północno-wschodniej części Stanów - mówił doradca.

Polub fanpage jedynego bezstronnego portalu informacyjnego

źródło: the sun, daily mail  
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News