Dzik olbrzym grasuje w polskim mieście. Nie wpuszcza pracowników do pracy

Dzik olbrzym grasuje w polskim mieście. Nie wpuszcza pracowników do pracy

Dzik, który w ostatnich dniach może "cieszyć się" sławą w jednym z polskich miast skłania wielu jego mieszkańców do zgody z wszystkimi tymi, którzy chcieliby pozbyć się jak największej liczby tych zwierząt. Wszystko przez to, co obecnie dzieje się na ulicach miasta. Funkcjonariusze pozostają bezradni wobec nietypowej sytuacji panującej na jego obszarze i nie wiadomo, czy w przyszłości sytuacja ulegnie zmianie.

Dzik to zwierzę, które w ostatnich tygodniach w Polsce wzbudza ogromne kontrowersje. Głośna stała się sprawa drastycznego zmniejszania populacji tego gatunku w Polsce, co stało się tematem debaty publicznej. Zwolennicy obu opcji głośno wyrażają swoje poglądy na forum publicznym, a do porozumienia wciąż jest daleko. W jednym z miast olbrzym sieje postrach. Pod Olsztynem, bo o tym mieście mowa, zaczęło robić się niebezpiecznie. Wielkie zwierzę zaczęło przeszkadzać mieszkańcom w codziennym życiu i codziennych czynnościach. Jak powszechnie wiadomo, bezpośredni kontakt z dzikiem może stanowić niebezpieczeństwo, o czym dość nieszczęśliwie przekonał się jeden z pracowników budowy. Spotkał się on z olbrzymem, który zbliżył się do placu budowy. Gdyby nie szybka reakcja kolegów robotnika, prawdopodobnie mógłby on ucierpieć jeszcze poważniej. W tym momencie może on mówić o szczęściu w nieszczęściu. Obrażenia, jakich doznał okazały się nie zagrażać jego życiu, a lekarze szybko poradzili sobie z efektami działań zwierzęcia.

Dzik pod Olsztynem – przebieg wypadku

Podczas pracy na budowie w miejscowości Nikielkowo pod Olsztynem, mężczyznę zaatakował 120-kilogramowy dzik. Świadkowie zdarzenia twierdzą, że zwierzę z łatwością radziło sobie z silnym mężczyzną. W wyniku zdarzenia olbrzym połamał pracownikowi budowy nogę w wielu miejscach, a także zerwał ścięgna stawu kolanowego, istniało także podejrzenie zakażenia wścieklizną. Lekarze potrafili podjąć pierwsze kroki w związku z obrażeniami, ku zaskoczeniu pracownika byli jednak bezradni, gdy okazało się, że w szpitalu zabrakło surowicy przeciwko wściekliźnie. Mężczyzna został przetransportowany do szpitala w Giżycku, który dysponował odpowiednim lekiem. Sytuacja pokazała, jak bardzo niebezpieczne może być bliskie spotkanie z dzikiem, a to nie koniec kontaktów zwierzęcia z pracownikami. Jak informują sami zainteresowani, wiele razy zbliżał się on do budowy, a mężczyźni skarżyli się na niebezpieczeństwo w obawie przed własnym zdrowiem. Nie wiadomo, jak zareagują na to służby. Pozostaje mieć nadzieję, że nieszczęśliwy wypadek jednego z majstrów pozwoli odpowiednio zabezpieczyć miejsce pracy przed kolejnymi takimi przypadkami. DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD GALERIĄ: Dziki są najczęściej zwierzętami płochliwymi, jednak gdy oswoją się, często przychodzą w okolice skupisk ludzi w nadziei na otrzymanie pożywienia. Dlatego właśnie nigdy nie należy dokarmiać tych zwierząt i starać się trzymać od nich jak najdalej. W przypadku bliskiego spotkania z dzikiem należy zachować spokój i nie wykonywać gwałtownych ruchów, oddalając się w sposób nie wzbudzający u zwierząt agresji.
ZOBACZ TAKŻE NA PIKIO.PL:
  1. Obalamy 4 największe kłamstwa ws. zabijania dzików. Wielu Polaków w to uwierzyło
  2. Nagły zwrot ws. odstrzału dzików! PiS zmienia zdanie
  3. Olsztyn: Makabra w biały dzień. Znaleziono 3 ciała
  4. Agnieszka Chylińska PRZERAŻAJĄCO chuda. Fani boją się o jej życie!
  5. Jak mieszka Beata Tyszkiewicz?Tego się po niej NIKT nie spodziewał
  Następny artykuł