Codziennie od lat machał do obcej dziewczynki. Nagle w jej oknie zobaczył napis, po którym natychmiast poszedł do jej domu

Codziennie od lat machał do obcej dziewczynki. Nagle w jej oknie zobaczył napis, po którym natychmiast poszedł do jej domu Źródło: Instagram

Dziewczynka codziennie stała w oknie swojego domu i machała do przejeżdżających pociągów. Był to mały, uroczy rytuał, w którym ochoczo brali udział również konduktorzy. Kiedy jeden z nich nagle zobaczył coś w jej oknie, postanowił natychmiast działać.

Dziewczynka uwielbiała widok przejeżdżających pociągów. Jej rodzice jakiś czas wcześniej postanowili zadbać o rodzinny biznes i przenieśli się do większego budynku, którego okna wychodziły wprost na tory przy stacji. Dzięki temu miała okazję nawiązać kontakt z wieloma konduktorami, którzy z przyjemnością reagowali na jej pozdrowienie.

Kiedy dziewczynka przestała pojawiać się w oknie, zamiast niej pojawiła się kartka

Mama małej Rio - bo tak ma na imię bohaterka tej wzruszającej historii - podzieliła się swoimi przeżyciami z internautami. Opowiedziała o tym, jak jej córka zaangażowała się w obserwowanie pociągów, aż wreszcie zaczęła nawiązywać przyjacielskie więzi z konduktorami.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Wszystko jednak zmieniło się pewnego dnia, gdy dziewczynka nie mogła spełnić swojego codziennego "obowiązku". Rio podrosła już na tyle, że musiała iść do szkoły, a miejsce za oknem zajęła kartka, na której jej mama napisała, co się stało.

- Konduktorzy dzwonili i otwierali okna, spodziewając się przywitania mojej córeczki. A tymczasem w oknie stałam ja i machałam do nich, zmęczona całą sytuacją - napisała kobieta w poście na Facebooku.

Konduktor postanowił sprawdzić, co się dzieje

Przejeżdżający kolejarze nie mogli jednak odczytać tego, co było napisane na kartce. Jeden z nich, korzystając z tego, że akurat tamtego dnia skład mógł zatrzymać się na stacji, postanowił sprawdzić, co dzieje się z jego małą przyjaciółką. Obawiał się, że stało się jej coś złego.

Gdy mama Rio usłyszała dzwonek do drzwi, a na zewnątrz zobaczyła mężczyznę w żółtej kamizelce i słuchawkach, nie wiedziała do końca, czego oczekiwać.

- Początkowo sądziłam, że to pracownik pobliskiej budowy przyszedł porozmawiać o trwających pracach. Byłam jednak w błędzie - napisała.

Gdy mama Rio uspokoiła konduktora, że z dziewczynką wszystko w porządku, ten zapytał się, czy miałaby coś przeciwko, aby utrzymywali kontakt i wraz z innymi konduktorami wysyłali jej prezenty na święta.

Dzisiaj grzeje: 1. Nastolatka urodziła w klubie. Zaczęła rodzić na środku parkietu
2. Tragiczna wiadomość obiegła media z samego rana. Wielu Polaków w żałobie, nie żyje uczestnik obrad Okrągłego Stołu

- Zgodziłam się bez wahania. To w końcu niesamowite, że zawiązała się między nimi taka magiczna przyjaźń… A sama wiedza, że powitanie Rio znaczyło dla załogi tak wiele sprawiła, że w nasze serca wstąpiła nadzieja i miłość - podsumowała mama Rio.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Żabka idzie w stronę fast foodów? Sieć wprowadziła nową, REWOLUCYJNĄ ofertę
  2. Tadeusz Rydzyk proponuje zadośćuczynienie Matce Boskiej. Specjalny pakiet
  3. Przestali go karmić, umierał w męczarniach. Rodzice nie mieli litości dla 22-miesięcznego dziecka
  4. Najpiękniejsza 36-latka świata wystawiła swoje dziewictwo na sprzedaż. Zarobi kosmiczne pieniądze
  5. Noworodek cały pokryty łuskami, rodzicom włosy stają dęba. Czym jest "płód Arlekina"?

źródło: zobacz to

Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News