"Spójrzcie, gdzie wskazuje anioł". Po otwarciu grobów w Watykanie odnaleziono kolejną tajemnicę

"Spójrzcie, gdzie wskazuje anioł". Po otwarciu grobów w Watykanie odnaleziono kolejną tajemnicę Źródło: Pixabay.com/stux

Dziewczynka, która wiele lat temu zaginęła w Watykanie, miała zostać odnaleziona po otrzymaniu tajemniczej wiadomości i otwarciu grobów. Okazało się, że podjęcie tych akcji odkryło jeszcze więcej mrocznych sekretów z przeszłości.

Dziewczynka, Emanuela Orlandi, zaginęła wiele lat temu, jednak dopiero teraz ktoś zdecydował się wysłać liścik ze wskazówkami, gdzie znajdą się jej szczątki. Wiadomość była anonimowa i zawierała zdjęcie jednego z grobów na cmentarzu Campo Santo Teutonico, umiejscowionego blisko Bazyliki Świętego Piotra. Widać na nim rzeźbę, która miała wskazywać konkretny punkt.

- Spójrzcie, gdzie wskazuje anioł - głosił napis. 

Watykan wydał zgodę na rozkopanie grobów, w których miały znajdować się szczątki dziewczyny. To, co odkryto zupełnie przypadkiem, jest przerażające.

Dziewczynka miała być w grobie. Odnaleziono wiele tajemnic

Wiele osób, a zwłaszcza krewni Orlandi, w napięciu oczekiwali na wynik poszukiwań. Okazało się, że dziewczynka nie spoczywa w żadnym z możliwych miejsc, jednak nie to okazało się najważniejsze. Przy okazji odkryto mroczny sekret z przeszłości. Nikt nie mógł się tego spodziewać.

Okazało się, że w grobach, w których powinny być szczątki księżniczek, Sophie von Hohenlohe i Carlotty Federiki z Macklenburgów, nic nie ma. Nie odnaleziono ciał kobiet, które powinny być pochowane w tym miejscu wiele lat temu. Przerażające odkrycie zostało skomentowane przez Watykan.

- Dokładne oględziny grobu księżniczki Sophie von Hohenlohe ujawniło kompletnie puste pomieszczenie wielkości 4 na 3,7 metra. Grób księżniczki Charlotte Federiki z Mecklemburga również został otwarty, nie znaleziono w nim ludzkich szczątków. Rodziny księżniczek zostały poinformowane o wynikach badania - ogłoszono.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Rodzina zaginionej dziewczynki odniosła się do wyników poszukiwań

Rodzina Orlandi cieszy się jednak, że ich krewnej nie było we wskazanym przez anonimową wiadomość miejscu. Mieli nawet nadzieję, że tak się właśnie stanie.

- Byłoby to ogromnym cierpieniem dla mojej matki, która wciąż mieszka w Watykanie, zaledwie 200-300 metrów od cmentarza. Sama myśl, że mogła być tak blisko mojej siostry przez tak długi czas, w ogóle o tym nie wiedząc, sprawia, że czuję się okropnie - wyznał brat zaginionej.

Na rozwiązanie zagadki trzeba będzie jeszcze poczekać. Dziewczynka i jej losy nadal są jedną z największych zagadek, jakie dręczą Watykan. Być może za jakiś czas pojawią się nowe dane, które umożliwią odkrycie tego sekretu.

ZOBACZ TAKŻE

  1. Co studiowała Krystyna Pawłowicz? Stawiamy miliony, że nie zgadniecie! Ta informacja zwali was z nóg
  2. PRZERAŻAJĄCY wygląd Alicji Resich-Modlińskiej. Legenda TVP zniszczyła twarz operacjami plastycznymi
  3. Media martwią się o zdrowie Julii Wieniawy. Jej choroba daje złe znaki
  4. Magda Gessler żąda fortuny od restauracji, w której przeprowadzała "Kuchenne Rewolucje". Ogromne oszustwo
  5. Z ostatniej chwili: Poszukiwali zaginionej 15-letniej córki pracownika Watykanu. Gdy otworzyli groby ścięło ich z nóg, Jan Paweł II w tle
  6. Pilny alarm IMGW w TVN na piątek i sobotę dla połowy Polski. Sytuacja jest bardzo poważna, lepiej zostańcie w domach
  7. Rodzina aktorki właśnie przekazała wiadomość o jej śmierci. "To koniec"

Źródło: Gazeta PL

Następny artykuł