Bestie zgwałciły i zamordowały 9-miesięczną dziewczynkę. Gdańska prokuratura przejmuje sprawę

Bestie zgwałciły i zamordowały 9-miesięczną dziewczynkę. Gdańska prokuratura przejmuje sprawę Źródło: YouTube/Uwaga! TVN

Malutka dziewczynka przeżyła piekło. Była torturowana, zgwałcona, a na końcu brutalnie zamordowana. W sprawie pojawiają się różne tropy, ale wciąż nie jest znany sprawca. Teraz śledztwo poprowadzi prokuratura w Gdańsku.

9-miesięczna dziewczynka została brutalnie zamordowana w Olecku kilka tygodni temu. Sprawa elektryzuje całą Polskę, media co chwila podają nowe ustalenia. W tej historii jest wiele wątków, ale wciąż nie wiadomo do końca, co stało się tamtego tragicznego dnia. Ustalenie tego będzie należało do gdańskiej prokuratury.

Malutka dziewczynka była torturowana. Bestialska zbrodnia

O przeniesieniu śledztwa do Prokuratury Regionalnej w Gdańsku zdecydował zastępca Prokuratora Generalnego. Śledczy będą musieli zbadać, kto jest winien śmierci niemowlęcia. Wcześniej opinią publiczną wstrząsnęła wiadomość, że aresztowano rodziców dziewczynki.

Faktycznie tak było. Na wniosek prokuratury sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla ojca i matki. Postawiono im zarzut znęcania się nad dzieckiem. Według najnowszych informacji Polsatu News, ojciec dziewczynki, Grzegorz W., opuścił areszt. Stacja podaje, powołując się na syna Grzegorza W., że mężczyzna miał alibi na czas śmierci 9-miesięcznej Blanki. Wyniki badań, m.in. DNA, miały potwierdzać, że nie jest on zamieszany w śmierć dziecka.

Kolejna osoba zatrzymana. To znajomy matki

Media informują, że zatrzymano kolejną podejrzaną o udział w tej zbrodni osobę. Według tych doniesień, jest to 50-letni mężczyzna z Suwałk. Ma on być znajomym Anny W., matki bestialsko zamordowanej dziewczynki. Utrzymywali ze sobą kontakt przez ostatnich kilka miesięcy.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Prokuratura w Gdańsku będzie teraz kontynuować sprawę. Toczą się dwa dochodzenia. Pierwsze ma na celu określenie okoliczności śmierci dziecka. Drugie ma sprawdzić, czy zaniedbania nie są winne instytucje publiczne. Media informowały, że Blanka była odebrana rodzicom - przebywała kilka miesięcy w rodzinie zastępczej. Pod koniec kwietnia wróciła do rodziców.

Trwają spekulacje, czy nie była to pochopna decyzja instytucji. Zdaniem cytowanych przez media znajomych i sąsiadów, Anna W. cierpiała na problemy z alkoholem i narkotykami. Jedna z krewnych, której wypowiedź przytacza portal Wirtualna Polska, miała ostrzegać policję, że dziewczynka nie jest bezpieczna z matką.

Burmistrz Olecka zdecydował o wszczęciu kontroli w tej sprawie w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej. Miała ona wykazać, że MOPS wydał opinię, z której wynikało, że matka nie jest gotowa na przyjęcie dziecka. Jednak nie można było odmówić jej starań - chodziła na terapię i utrzymywała kontakt z córką. 27 kwietnia wróciła do domu. Dwa miesiące później została w tajemniczych okolicznościach zamordowana.

ZOBACZ TAKŻE

  1. Naga kobieta weszła do kościoła. To, co zrobiła potem oburzyło miliony katolików. To się nie mieści w głowie
  2. Ola Kwaśniewska pokazała intymne zdjęcie z łóżka. Fanom opadły szczęki, gdy zobaczyli kto obok niej leży
  3. Kobieta usłyszała dziwne odgłosy z kanału deszczowego. Dokonała niepojętego odkrycia
  4. Alicja Bachleda-Curuś zawstydziła samą Jaworowicz. Tak poplątała nogi, że wielu dostanie oczopląsu
  5. 27 lat po zabójstwie męża odkryto straszną prawdę nt. jego żony. Już myślała, że nigdy się nie wyda
  6. Gra pijaka na złomowisku w "Kiepskich". Aktor ma piękną żonę, trzy córki i przeszłość, o której ciężko zapomnieć

Źródło: Super Express, WP

Następny artykuł
0 Skomentuj

Który Mikołaj Krawczyk cię urzekł?

Komentarze 0

Ocena artykułu