Dziennikarz TVP usłyszał zarzuty. Jest zaskakująca reakcja stacji

Dziennikarz TVP usłyszał zarzuty. Jest zaskakująca reakcja stacji

Dziennikarz TVP ma teraz wielkie kłopoty. Usłyszał zarzuty i może zostać skazany, ale jego stacja telewizyjna w naprawdę zaskakujący sposób zareagowała na tę wiadomość. 

Dziennikarz TVP Łukasz Sitek, mimo że ma problemy z prawem i usłyszał już zarzuty, najwyraźniej nie boi się ani wymiaru sprawiedliwości, ani swojego pracodawcy. Dziennikarz znany z programu "Minęła 20" usłyszał zarzuty. Chodzi o zdarzenie z lutego 2018 roku, kiedy to wszczął awanturę w pociągu Pendolino, w wyniku czego został wyprowadzony na gdyński dworzec. Tam miał zachowywać się bardzo agresywnie w stosunku do kontrolera biletów oraz przybyłych na miejsce zdarzenia policjantów.

Dziennikarz wykrzykiwał funkcjonariuszom, że ich załatwi i poprzez swoje stanowisko w TVP zagwarantuje im, iż zostaną wyrzuceni z pracy. Posada w telewizji publicznej jednak nie uchroniła go przed obezwładnieniem przez policjantów i wyciągnięciu go z pociągu w kajdankach. Łukasz Sitek odmówił przyjęcia mandatu karnego. Nie chciał się również na ten temat wypowiadać, a pracodawca zawiesił go. Nie na długo jednak, ponieważ potem znowu wrócił do pracy w TVP.

Dziennikarz TVP z zarzutami

Sprawą zajęła się prokuratura i postawiła dziennikarzowi zarzuty. Między innymi jest to znieważenie funkcjonariuszy na służbie, za co grozi mu kara grzywny, ograniczenia wolności lub jej pozbawienia do 1 roku. Sam dziennikarz ma niedługo wydać oświadczenie na temat tej sprawy. Chce również, aby jego wizerunek, przynajmniej na razie, był publiczny i nie zasłaniano jego twarzy i nazwiska.   Jego stacja zareagowała wręcz zaskakująco - nie zawiesiła swojego pracownika. Ponadto są skłonni uwierzyć, że wina nie leży po stronie Łukasza Sitka, a funkcjonariuszy. W oświadczeniu TVP można przeczytać: - Zarzuty postawione red. Łukaszowi Sitkowi przez prokuraturę nie przesądzają o jego winie, a przedmiotowe zdarzenie oraz jego zachowanie nie były związane z wykonywaniem obowiązków służbowych. Do zarzutów stawianych redaktorowi Sitkowi podchodzimy z dużą ostrożnością. Wspólnie z państwem będziemy oczekiwać na klarowne, jednoznaczne i prawomocne rozstrzygnięcie tej sprawy - napisało TVP w oświadczeniu dla Wirtualnej Polski.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ Dziennikarz słynie z kontrowersyjnego zachowania i stosowania nietypowych metod w swojej pracy. Redaktor Sitek znany jest z tego, że biega za politykami z mikrofonem, który podtyka im pod samą twarz i zadaje niewygodne pytania. Kiedy Donald Tusk przyjechał do Warszawy, aby zeznawać w prokuraturze w sprawie Amber Gold, dziennikarz przekrzykiwał wszystkich innych dziennikarzy pytając byłego premiera o to, dlaczego zabronili otwierać trumny z ofiarami katastrofy smoleńskiej, a nie o rzeczoną sprawę, której miało dotyczyć przesłuchanie. Nie wiadomo czy Sitek zostanie zawieszony przez TVP po wyroku w jego sprawie. Na razie sam oskarżony nie wypowiada się na temat incydentu oraz jego przyszłości w telewizji publicznej.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Widz obleśnie zbluzgał gwiazdę Polsatu! „Jest Pani typową SZMATĄ, pudernicą”
  2. Rząd PiS pluje Ci w twarz. „Przez 2 lata NIC nie zrobimy ze smogiem”
  3. Michał Szpak uderzył w Patryka Jakiego! Niespodziewany cios
Następny artykuł