Prostytutka ze Szczecina urodziła dziecko do wiadra, po czym je utopiła. Wyrok sądu to kpina

Prostytutka ze Szczecina urodziła dziecko do wiadra, po czym je utopiła. Wyrok sądu to kpina Źródło: fot. pixabay.com/medialna

Dziecko nie zawsze jest planowane przez przyszłą matkę, jednak nawet jeżeli kobieta nie chce lub nie może go wychowywać, to istnieje cała masa alternatyw, które dają szansę malcowi na normalne życie. W sądzie właśnie zapadł wyrok dla prostytutki-dzieciobójczyni. Dla wielu osób tak niska kara to wręcz kpina.

Dziecko to ogromna odpowiedzialność i cała masa obowiązków, które spadają na barki przyszłych rodziców. Niekiedy zdarza się, że osoby spodziewające się dziecka zwyczajnie nie są w stanie zapewnić mu odpowiedniego wsparcia, jak i opieki. W takim wypadku można malca oddać, chociażby do okna życia lub zwyczajnie do adopcji, co daje mu przynajmniej jakieś szanse na dalsze życie w godziwych warunkach.

Niestety w mediach można często usłyszeć o przypadkach, gdy matki mordują dziecko w bestialski sposób tuż po jego narodzinach. Właśnie zapadł prawomocny wyrok sądu w jednej z takich spraw.

Prostytutka ze Szczecina zamordowała swoje dziecko, sąd wydał wyrok

Mimo że mamy już XXI wiek, to wciąż można bez większego problemu znaleźć informacje o kolejnej sytuacji, kiedy dopiero co narodzone dziecko zostaje brutalnie zabite. Ciężko sobie nawet wyobrazić, co kieruje takimi ludźmi, którzy mając w rękach zupełnie nowego człowieka decydują się pozbawić go życia.

Taką właśnie decyzję podjęła Eleonora Z., która jest szczecińską prostytutką. Kobieta mieszkała na ogródkach działkowych na Wyspie Puckiej i najprawdopodobniej zaszła w ciążę z jednym ze swoich klientów. O tym, że spodziewa się dziecka, nie powiedziała nikomu, a gdy już przyszedł czas rozwiązania, urodziła do wiadra, a następnie zabiła noworodka.

O wszystkim opowiedziała swojej koleżance, która zawiadomiła policję o tym, co zrobiła Eleonora. Cała sytuacja miała miejsce w 2017 roku, a teraz sąd wydał wyrok w jej sprawie.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

 - Dziecko wpadło do wiadra główką. Żyło może pięć minut. Przecięłam pępowinę i wyrzuciłam reklamówkę z noworodkiem na śmietnik - zeznała Eleonora Z.

Oskarżyciel chciał wymierzenia kary w wysokości 25 lat pozbawienia wolności, ale sąd ostatecznie złagodził wyrok do 15 lat, uzasadniając swoją decyzję tym, że Eleonora Z. działała w szoku poporodowym. Dla wielu osób jest to zbyt łagodne, wręcz karygodne potraktowanie, ponieważ oskarżona przez cały proces praktycznie nie pokazywała żadnych emocji. Jedynie raz poprosiła o łaskę.

 - Oskarżona była w pełni świadoma swoich czynów, na co może wskazywać fakt, że gdy poczuła, że rodzi, wychodząc z altany, zabrała ze sobą wiadro i nożyczki potrzebne do przecięcia pępowiny - uzasadniał sąd.

 - Trudno to nazwać zezwierzęceniem, gdyż w ten sposób nie postępują nawet zwierzęta, bo one chronią swoje potomstwo - stwierdził oskarżyciel Maciej Jóźwiak.

  1. Agata Duda przeszła samą siebie! To, co pokazała na gali dla rolników zszokowało wszystkich! Księżna Kate zzieleniałaby z zazdrości
  2. Michał Szpak już nie może się ukrywać! Cała Polska poznała prawdę. Fani osłupieli, gdy zobaczyli intymne zdjęcie piosenkarza. Nie był sam
  3. Trąby powietrzne znowu przejdą przez Polskę, ale to nie wszystko. Pilne ostrzeżenia RCB dla całego kraju
  4. Najbrzydsze paznokcie hybrydowe w 2019 roku? "Dzieło" tej kosmetyczki doprowadziło klientkę do łez rozpaczy
  5. Michał Szpak w końcu znalazł drugą połówkę? To intymne zdjęcie z partnerką ujawnia wszystko
  6. Księżna Kate powiedziała wszystko nt. czwartej ciąży. Reakcja Williama zwala z nóg

 

źródło: Radio Zet

Następny artykuł