W teorii Black Friday jest radosnym świętem, w którym każdy może cieszyć się wyjątkowymi promocjami. W praktyce dzień ten okazuje się być jednak o wiele czarniejszym niż można by przypuszczać. Media obiegła właśnie wiadomość o kolejnym, przerażającym incydencie.

Do zdarzenia doszło w Białymstoku. Klienci tamtejszej galerii handlowej Alfa musieli zostać ewakuowani z budynku. Wybuchła prawdziwa panika.

ZOBACZ TAKŻE:  „Ty ch*ju to moje!”, „Puszczaj moje jądra gnoju!” Black Friday przerodził się w wojnę

Ogromne niebezpieczeństwo

Powodem, dla którego setki konsumentów musiały porzucić zakupowe plany, było związane z promocjami przeludnienie. Z okazji Black Friday w galerii zaroiło się od ludzi. Część z nich pozostawiła swoje auta w garażu Alfy.

Przez zbyt dużą ilość samochodów doszło do przekroczenia dopuszczalnej granicy spalin. W pewnym momencie klienci galerii usłyszeli donośmy alarm i nakaz opuszczenia obiektu. W panice zaczęli z niego wybiegać. Najważniejsze jest dla nich aby jak najszybciej opuścić budynek. Rozgrywa się prawdziwy horror.

ZOBACZ TAKŻE:  Koszmar w Black Friday! Krwawy atak nożownika w polskim mieście

Tłumy w panice

Jednocześnie, część klientów postanowiła dobiec do swoich samochodów. Fakt, iż próbowali najszybciej jak to możliwe, w panice opuścić galerie, przyczynił się do powstania korku. Ulica Świętojańska jest na ten moment w zasadzie nieprzejezdna.

Jakby tego było mało, klienci donoszą o nieznośnym, unoszącym się w powietrzu zapachu. Ci, którzy musieli zostać wewnątrz budynku niemalże się duszą. Sytuacja przywodzi na myśl zamach, którego klienci boją się najbardziej.

Dzieją się tu dantejskie sceny. Wszyscy chcą wyjechać. W dodatku unosi się bardzo przykry zapach – napisał do portalu „poranny.pl” jeden z jego czytelników.

źródło: poranny.pl

Nigdy nie zamrażaj TYCH rzeczy!

Nie chcesz mieć raka? Nie jedz TYCH rzeczy!

 

Zobacz również