2-letnie dziecko przebywało samo w domu ze zwłokami rodziców przez 9 dni. Smród unosił się na całej klatce

2-letnie dziecko przebywało samo w domu ze zwłokami rodziców przez 9 dni. Smród unosił się na całej klatce Źródło: Wikimedia/Stiopa

Dziecko samo przebywało w domu ze zwłokami rodziców. Ma zaledwie dwa lata. O wszystkim było wiadomo dopiero, gdy babcia dziewczynki zadwoniła po policję, ponieważ nie miała kontaktu z córką od kilku dni. To, co zobaczyli funkcjonariusze było szokujące.

Dziecko wyrwane z koszmaru dzięki babci

Całe zdarzenie miało miejsce w Kijowie, stolicy Ukrainy. Babcia dwuletniej Oli była zaniepokojona brakiem kontaktu ze swoją córką, Victorią Devyatkin oraz jej mężem. Jej zachowanie spowodowane było tym, że nie odbierali telefonów oraz, gdy zrozpaczona chciała odwiedzić rodziców Oli w mieszkaniu, nikt nie otwierał drzwi. Kobieta zadecydowała, że zadzwoni po policję. 

Babcia dziecka miała powody, żeby się martwić. Z jej wypowiedzi wynika, że Victoria wraz z mężem byli narkomanami. Dlatego jej reakcją był telefon do funkcjonariuszy policji. Co ciekawe, policjanci już dobrze znali ten adres, ponieważ sąsiedzi już wcześniej alarmowali władze o tym, że na klatce czuć smród padliny. W momencie, w którym funkcjonariusze dotarli na miejsce zdarzenia, już dobrze wiedzieli z czym mają do czynienia.

Dziecko mieszkało ze zwłokami rodziców

W chwili wejścia policjantów na teren mieszkania, ich oczom ukazał się widok jak z horroru. Znaleźli rozkładające się ciała 28-letniej Victorii i jej 35-letniego męża. Policjanci także spostrzegli przerażone i wycieńczone dziecko, to była dwuletnia Ola. Dziewczynka od razu została przewieziona do szpitala. 

Powód śmierci małżeństwa nie jest jeszcze znany, aczkolwiek podejrzewa się, że przyczyną jest przedawkowanie narkotyków. Świadczą o tym dowody znalezione na miejscu tragedii. Według specjalistów, Ola przebywała w domu wspólnie ze swoimi zmarłymi rodzicami 9 dni. Lekarze twierdzą, że dziewczynka mogłaby nie przeżyć kolejnego dnia. 

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Zgubny nałóg na Ukrainie

Jak twierdzi Sekretarz Rady Bezpieczeństwa i Obrony Ukrainy, Aleksander Turczynow na Ukrainie jest około jeden milion osób uzależnionych od narkotyków, a jeszcze więcej cierpi z powodu alkoholizmu.

- Właśnie dlatego… zainicjowałem wspólne spotkanie z przedstawicielami Ministerstwa Zdrowia, Ministerstwa Spraw Wewnętrznych z przedstawicielami organizacji religijnych i publicznych w celu opracowania wspólnej strategii w tej sprawie - napisał na Twitterze

Według Turczynowa, co roku na Ukrainie wskaźniki alkoholizmu i narkomanii rosną, coraz więcej Ukraińców chce wyjechać za granicę w poszukiwaniu lepszego bytu. Jego zdaniem, w ten sposób liczba mieszkańców drastycznie spada i w ten sposób zagraża to bezpieczeństwu państwa. Jednocześnie uważa, że władza skutecznie uniemożliwia swobodne działanie ośrodków rehabilitacyjnych, które działają przy kościołach, pomimo wysokiej skuteczności takich placówek.

ZOBACZ TAKŻE

  1. Gienek Loska nadal w śpiączce. Jego stan jest bardzo ciężki
  2. Maciej Kurzajewski w żałobie. Ojciec dziennikarza TVP nie żyje
  3. Rozenek zapytała syna, czy dzieci się z niego śmieją. "Nie mamo, to dorośli"
  4. Strasznie przykre informacje Polsatu. Nie żyje, miał tylko 15 lat
  5. TVN: 44 polskie dzieci jechały na wakacje. Autobus spłonął
  6. Szokujący zwrot z rana. Kolejna kobieta oskarża Jarosława Bieniuka

źródło: Popularne

Następny artykuł