Mały Szymek zostanie odłączony od aparatury? "Nie będziemy wentylować zwłok"

Mały Szymek zostanie odłączony od aparatury? "Nie będziemy wentylować zwłok" Źródło: Fot. Facebook/Alina Darabik

Dziecko najczęściej okazuje się dla młodych rodziców ogromnym szczęściem oraz wyjątkowym prezentem od losu. Niestety, radość bliskich związana z przyjściem na świat malucha może runąć w sekundę przez całkowicie niespodziewane sytuacje. W jednym z polskich szpitali trwa obecnie walka o życie małego Szymka. Chłopiec już wkrótce może zostać odłączony od aparatury, czemu chce zapobiec jego rodzina.

Największe krajowe media obiegła dzisiaj sprawa małego Szymka, który jest już powszechnie porównywany do Alfiego Evansa. Jego tragiczną sytuację opisała szeroko ciocia chłopca, prosząca obecnie o nagłaśnianie historii oraz wsparcie dla całej rodziny.

Dziecko w dramatycznej sytuacji

- Kochani, pół roku temu cieszyłam się z moim bratem i bratową szczęściem, jakie ich spotkało. Na świat przyszedł Szymonek. Zdrowy, radosny dzidziuś. 16.01.2019 r., zgodnie z kalendarzem szczepień, mama poszła na szczepienie na pneumokoki. Na 4 dobę wystąpiła gorączka. Zaniepokojona bratowa poszła z Szymonem do lekarza. Może być po szczepieniu taka temperatura. Wieczorem 21.01.2019 r. o 22 Szymonek dostał drgawek i sztywności, trafił do szpitala. Następnego dnia rano atak się powtórzył, zrobiono TK głowy. Padło podejrzenie zapalenia mózgu. Dziecko dostało dużo leków wyciszających, po których drgania ustąpiły - opisywała pani Alina. Dalej ciocia chłopca ujawniła, że dziecko w stanie krytycznym przewieziono do Szpitala Dziecięcego na ul. Niekłańskiej. Sytuacja tak bardzo się skomplikowała, że Szymek musiał być reanimowany. Lekarze wykryli u niego obrzęk mózgu i przekazali rodzinie, że powinna "pożegnać się z dzieckiem i zmówić modlitwę".

Szymek zostanie odłączony od aparatury?

25 stycznia rodzice chłopca usłyszeli od specjalistów, iż chłopiec zostanie odłączony od aparatury, gdyż "zwłok nie będą wentylować". Jak się ostatecznie okazało, jeden z lekarzy wyczuł jednak tętno u Szymka.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ - Zaprzestali dalszych czynności. Nie znają przyczyny stanu Szymonka. Zostały odstawione leki na zapalenie mózgu po 14-dniowej kuracji. Zaczęliśmy szukać pomocy u innych profesorów. Profesor Talar z Bydgoszczy podjął się pomocy. Dał nam iskierkę nadziei, tylko trzeba Szymonka stymulować, aby sam zaczął oddychać. Wczoraj Szymonek miał robione próby odruchów, drgała mu nóżka, ale podobno to z rdzenia takie odruchy - dodała pani Alina. Jako że wyniki następnych badań nie okazały się dobre, matka chłopca poprosiła o to, aby specjaliści dostosowali się do zaleceń bydgoskiego eksperta. Ordynator miała na to odpowiedzieć, że "nie wyraża zgody, aby maltretować zwłoki". Obecnie rodzina oczekuje więc na badanie, które wykaże, czy lekarze będą jeszcze próbowali walczyć o zdrowie i życie dziecka. Jeżeli wyniki okażą się negatywne, chłopiec ma zostać odłączony od aparatury. Ciocia Szymka prosi więc o to, aby udostępniać historię, która realnie wstrząsnęła całym krajem. Bliscy mają nadzieję, że w taki sposób uda im się dać chłopcu więcej czasu na powrót do zdrowia.
ZOBACZ TAKŻE NA PIKIO.PL:
  1. Te Znaki Zodiaku SCHUDNĄ w 2019. Zobacz, czy w tym roku osiągniesz upragnioną wagę!
  2. Idealny rozmiar biustu jednak ISTNIEJE! Nikt nie spodziewał się takiej odpowiedzi
  3. Małgorzata Rozenek opublikowała osobliwe zdjęcie. Co stało się z jej twarzą?
  4. Ewa Chodakowska spełniła swoją „małą” zachciankę. Wydała na nią 4 miliony!
  5. Tysiące osób wryło w ziemię. Dzieci Anny Muchy oglądały jej NAGIE, erotyczne zdjęcia
  6. HGA Media – duży sukces firmy, szansa na karierę dla młodych
  Źródło: Facebook Następny artykuł