Dziecko ofiarą wypadku
Pixabay Rainer_Maiores
Irmina Jach - 28 Października 2020

8-miesięcznie dziecko trafiło do szpitala w ciężkim stanie. Rodzice za wszelką cenę ukrywali prawdę

Dziecko trafiło do jednego z trójmiejskich szpitali z poważnymi obrażeniami w okolicach głowy. Lekarze, którzy zajmowali się dzieckiem na oddziale intensywnej terapii podejrzewali, że maluszek stał się ofiarą przemocy domowej. Prawda okazała się być znacznie bardziej mroczna. Trudno uwierzyć, czego dopuścili się rodzice malutkiego chłopczyka. Doszło do wstrząsającej sceny.

Dziecko, które trafiło do szpitala w Trójmieście, wzbudziło ogromny niepokój lekarzy. Wszyscy byli przekonani, że chłopczyk jest ofiarą przemocy domowej. Prawdziwa wersja wydarzeń okazała się być znacznie gorsza, niż pierwotnie podejrzewano.

Tragiczne informacje, nie żyje członek rodziny królewskiej. Wielka żałoba w całym krajuTragiczne informacje, nie żyje członek rodziny królewskiej. Wielka żałoba w całym krajuCzytaj dalej

Dziecko trafiło do szpitala z obrażeniami głowy

Przed kilkoma dniami do jednego z gdańskich szpitali trafiło dziecko z ciężkimi obrażeniami głowy. Lekarze, którzy zajmowali się ośmiomiesięcznym niemowlęciem leżącym na oddziale intensywnej terapii stwierdzili, że wszystko wskazuje na to, że chłopczyk został brutalnie pobity przez rodziców. Matka z kolei twierdziła, że dziecko wypadło z nosidełka. Prawda okazała się być zgoła inna. To, co się wydarzyło, napawa przerażeniem.

Lekarz, który nie wierzył w relacje matki, natychmiast poinformował policję o zdarzeniu. Sprawa trafiła do lokalnej prokuratury. Pracownicy niezwłocznie zabezpieczyli dokumentację medyczną i wystąpili o powołanie biegłego sądowego. Równolegle inni funkcjonariusze ustalali, kim są rodzice pozostawionego w szpitalu chłopca. Okazało się, że dopuścili się niezwykle nieodpowiedzialnego czynu, którego konsekwencje były bardzo niebezpieczne dla dziecka.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ:

Rozwścieczony tłum pod siedzibą Radia Maryja, mają dość. Rydzyk ma się czego obawiać?Rozwścieczony tłum pod siedzibą Radia Maryja, mają dość. Rydzyk ma się czego obawiać?Czytaj dalej

- Policjanci jeszcze tego samego zatrzymali 30-latka i jego 25-letnią partnerkę, których doprowadzili do policyjnego aresztu. Śledczy przesłuchali w tej sprawie wielu świadków, wykonali oględziny mieszkania, zabezpieczyli nosidełko Rodzice chłopca zmieniali wersję wydarzeń, ukrywali przed policjantami prawdziwą przyczynę urazów ich dziecka. Podczas wykonywanych czynności w pobliżu ich miejsca zamieszkania policjanci znaleźli rozbity samochód należący do 30-latka - przekazała st. asp. Karina Kamińska z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.

Śledczy ustalili, że rodzina podróżowała odnalezionym samochodem. Na wysokości wiaduktu PKP przy ulicy Klinicznej w Gdańsku mężczyzna stracił panowanie nad pojazdem, który uderzył w przydrożne barierki. Dziecko, które siedziało w nieodpowiednio zabezpieczonym nosidełku, doznało poważnych obrażeń głowy. Rodzice nie udzielili mu pomocy, zdecydowali się na ucieczkę z miejsca wypadku. 30-letni ojciec miał orzeczony zakaz prowadzenia samochodów. Gdy stan niemowlęcia pogarszał się, matka zabrała je do szpitala.

- W wyniku intensywnych czynności ustalono, że obrażenia chłopca miały związek z wypadkiem drogowym, do którego doszło 22 października 2020 roku w Gdańsku. Chłopiec wypadł z niewłaściwie zabezpieczonego nosidełka samochodowego, w którym był przewożony - mówiła Grażyna Wawryniuk z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Policjanci zabezpieczyli nagrania z kamer monitoringu oraz inne dowody, które pozwoliły prokuratorowi na przedstawienie rodzicom chłopca zarzutów. Zarówno matce, jak i ojcu ośmiomiesięcznego dziecka grożą poważne konsekwencje. Mogą trafić do więzienia nawet na kilka lat.

Dzisiaj grzeje:

1. Wojsko wychodzi na ulice w Polsce. Morawiecki właśnie wydał nowe zarządzenie

2. Najmłodsi uczniowie też zaczną naukę zdalną? Znamy stanowisko ministra edukacji

3. Zewsząd dochodzą słowa wsparcia. Beata Kozidrak przerwała milczenie

Media poinformowały, że 30-latek odpowie za nieumyślne spowodowanie wypadku i spowodowanie obrażeń ciała u dziecka, zagrażających jego życiu, a także za narażenie chłopca na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty zdrowia lub życia, nieudzielenie mu pomocy po wypadku oraz prowadzenie samochodu mimo sądowego zakazu.

Matka z kolei jest podejrzana o narażenie syna na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia oraz nieudzielenie mu pomocy po wypadku. Zarówno 25-latce, jak i 30-latkowi grozi taka sama kara - 5 lat pozbawienia wolności.

- Podejrzani przyznali się do popełnienia zarzuconych im czynów. Prokurator zastosował wobec obojga wolnościowy środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji - poinformowała przedstawicielka gdańskiej Prokuratury Okręgowej.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Niewidomy pies w końcu zobaczył swoją rodzinę. Trudno się nie wzruszyć
  2. Ohydnie obraziła Justynę Kowalczyk, teraz napisała znowu. Biegaczka zdecydowała, czy pozwie hejterkę do sądu
  3. Wjechał w tłum protestujących kobiet, jedną ciągnął 100m. Porażające sceny, karetka na miejscu
  4. Prymas Polski bez skrupułów zaapelował do strajkujących kobiet. Przesadził?
  5. Wiemy, co stanie się w najbliższych dniach w Polsce. Protestujący wprowadzą chaos w całym kraju
  6. Szkoły sparaliżowane. System do nauki zdalnej przestał działać, fatalna sytuacja
  7. Polacy masowo popełniają okropny błąd podczas gotowania gołąbków. Właśnie dlatego kapusta jest twarda i niesmaczna

Tajemnicza śmierć uwielbianego aktora. Bardzo przykre jak zginął Dionizy ze Tajemnicza śmierć uwielbianego aktora. Bardzo przykre jak zginął Dionizy ze "Złotopolskich"Czytaj dalej

Źródło: Wprost/Super Express/Fakt/Wirtualna Polska

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News