Matka odebrała synka ze żłobka. Pobladła, gdy zobaczyła, że na jego brzuszku ktoś napisał wstrząsającą wiadomość

Matka odebrała synka ze żłobka. Pobladła, gdy zobaczyła, że na jego brzuszku ktoś napisał wstrząsającą wiadomość Źródło: facebook.com Heather Chisum

Dziecko miało na brzuchu szokującą wiadomość. Ktoś napisał na jego ciele informację skierowaną wprost do matki. Kobieta nie kryła łez i zdenerwowania.

Dziecko jak zwykle swój dzień spędziło w żłobku. Po powrocie z placówki mama odkryła na jego brzuszku napisy. Jej zdenerwowanie nie miało granic, mocno to przeżyła.

Dziecko miało na brzuchu szokującą wiadomość. Jego mama nie mogła uwierzyć, że coś takiego miało miejsce

Mama dwójki chłopców prawie każdego dnia powierza ich pod opiekę pracownikom jednego z lokalnych żłobków. Heather Chisum odebrała Milo i Fina, a kiedy w domu zdecydowała się zmienić pieluchę temu pierwszemu, dokonała szokującego odkrycia na jego brzuchu. Ktoś napisał markerem wiadomość skierowaną wprost do mamy. Kobiecie chciało się płakać, kiedy zorientowała się, że nie ma spory problem ze zmyciem dziwnej wiadomości.

Heather przyznaje, że każde dziecko otrzymuje codziennie raport, który jest przekazywany rodzicom - jest wkładany do pudełka obiadowego dzieci. Mieści się tam informacja, ile razy maluch miał zmienianą pieluchę i w jakich godzinach, jaki miał nastrój, a także, czy rodzic powinien dostarczyć chusteczki lub pieluchy przeznaczone dla swojego dziecka. Kobieta musiała przegapić jeden z raportów, jednak opiekunowie w żłobku nie zwrócili jej uwagi np. telefonicznie lub w cztery oczy, kiedy przywoziła dziecko do żłobka. Zamiast tego na brzuchu Milo napisali: "Mamo, nie mam pieluszek, przeczytaj mój raport".

Kobieta otrzymała tyle samo słów krytyki, co wsparcia

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Jak zaznacza kobieta, to już nie pierwszy raz. Opiekunowie zrobili coś podobnego kilka miesięcy temu. Heather oczywiście podzieliła się historią w sieci, a internauci podzielili się na 2 obozy. Jedni uznali, że żłobek nie zrobił nic złego (jednak trzeba brać pod uwagę, że dziecko mogło dostać np. silnego uczulenia na toksyczne substancje znajdujące się w markerze), inni byli po stronie samotnej matki, która pracuje, zajmuje się domem i raz zdarzyło jej się nie dopilnować raportu i wymagań żłobka. Uważają, że można było przypomnieć kobiecie o lekkim zaniedbaniu w bardziej "cywilizowany" sposób.

Dzisiaj grzeje: 1. Widzowie TVP pogrążeni w żałobie. Właśnie przekazano wiadomość o śmierci aktora "Klanu" i "Stawki większej niż życie"
2. Sześcioraczki z Tylmanowej otrzymają niemal milion złotych pomocy na leczenie. Spadła na nie fala hejtu

- Jesteśmy świadomi incydentu w żłobku i bardzo nam przykro z powodu przykrości, jaka spotkała jedną z zaangażowanych w życie dziecka mam, a także mogło to uderzyć w innych rodziców. Było to naruszenie etyki zawodowej przez opiekuna. Szkoła podjęła natychmiastowe działania w celu usunięcia nauczyciela ze szkoły. Sprawdzamy już istniejące protokoły, aby upewnić się, że nic takiego się nie powtórzy. Jesteśmy dumni z naszej szkoły, kochamy naszych uczniów i staramy się, aby nasza szkoła była lepszym miejscem, cały czas idziemy do przodu - w taki sposób placówka ustosunkowała się do incydentu.

Fot. facebook.com/Heather Chisum

Najlepsze newsy dnia:

  1. Produkty o działaniu pobudzającym. Stanowią ciekawą alternatywę dla kawy
  2. Robert Lewandowski zaczął gwiazdorzyć? Zaskakujące zachowanie po świetnym meczu
  3. Witold Pyrkosz poznał swoją żonę gdy miała zaledwie 17 lat. Jej losy po jego śmierci są smutne
  4. Najpierw Paweł Królikowski, teraz Małgorzata Kożuchowska. Media obiegła nagła wiadomość
  5. Zostawił szczeniaka z synem, po powrocie przerażony zabrał go do weterynarza. Prawda okazała się najgorsza z możliwych
  6. Bajecznie prosty sposób na gotowanie ziemniaków 4 razy szybciej. Ugotujesz nawet w 5 minut

Źródło: Shared

Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News