Gwiazda oddała chorego synka do adopcji. Przerwała milczenie, wiele osób nie może jej wybaczyć

Gwiazda oddała chorego synka do adopcji. Przerwała milczenie, wiele osób nie może jej wybaczyć Źródło: mykastauffer/ Instagram

Dziecko okazało się być chore. Jego rodzice, znani youtuberzy postanowili oddać synka do adopcji. Ich decyzja wywołała ogromne zamieszanie w sieci. Teraz matka przerwała milczenie, by wyznać, jaka była prawdziwa wersja wydarzeń. Tłumaczenie kobiety nie zostało dobrze przyjęte, fani zarzucają jej, że chciała zarobić na dziecku.

Dziecko zostało adoptowane w 2017 roku. Jego nowi rodzice, Myka Stauffer i jej mąż James, są twórcami internetowymi, którzy publikują nagrania o tematyce rodzinnej, pokazując swoje dzieci i dzieląc się momentami ze swojego życia. Niedawno, para podjęła decyzję, że Huxley zostanie z powrotem oddany do domu dziecka. A wszystko przez to, że okazało się, że cierpi na autyzm. 

Dziecko z autyzmem nie spełniło oczekiwań rodziców?

Myka Stauffer i jej mąż James są bardzo popularni w sieci. Wiele osób ogląda ich nagrania, w których dzielą się swoją codziennością. Para ma czworo dzieci, a trzy lata temu zdecydowała się na adopcję kolejnego. Dziecko pojawiło się w ich domu w 2017 roki. Po kilku miesiącach od adopcji okazało się, że Huxley jest chory. Lekarze zdiagnozowali u niego autyzm i udar mózgu. 

Para kilka tygodni temu zamieściła w sieci nagranie, w którym wyjaśnili, że muszą pożegnać się z chorym synkiem. Decyzja o oddaniu chłopca z powrotem do adopcji wywołała ogromne zamieszanie w sieci. Chociaż para wyznała, że nie są w stanie zapewnić dziecku opieki, internauci uznali, że Myka Stauffer i jej mąż James nie chcą chorego dziecka. 

Po opublikowaniu nagrania para straciła wielu obserwatorów, a także umowy z reklamodawcami, którzy nie chcieli promować ich kanału. Wyświetlenia, które przynosiły dochody, zaczęły drastycznie spadać. Krytyka się zaogniała, co spowodowało, że para nagrała kolejny materiał. Myka Stauffer po raz kolejny chciała wyjaśnić, co zaszło pod ich dachem. 

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ 

Dziecko miało przynieść większe dochody? Internauci nie pozostawiają na parze suchej nitki

- Ta decyzja złamała wielu osobom serce. Przepraszam, że zawiodłam tyle kobiet, które uważały mnie za matkę. Przepraszam za zamieszanie i ból, który spowodowałam, i przepraszam, że nie jestem w stanie opowiedzieć więcej o mojej historii od samego początku. Tak bardzo chciałam pomóc, że mogłam przywieźć do domu każde dziecko, które mnie potrzebowało. Byłam naiwna, głupia i arogancka - można dowiedzieć się z kolejnego wyznania internetowej gwiazdy. 

Internauci wciąż nie dawali spokoju odnośnie do jeszcze jednej kwestii. Mianowicie, pojawiły się zarzuty, że para zdecydowała się na adopcję chłopca, by mieć więcej wyświetleń, co przyniosłoby większy dochód. Myka odniosła się także do tych zarzutów, przekazując, że w ich intencji nie był zarobek na chorym dziecku. 

- Nie adoptowaliśmy dziecka w celu zdobycia bogactwa. Chociaż otrzymaliśmy niewielką sumę pieniędzy z filmów przedstawiających Huxleya i jego podróż, każdy grosz i wiele więcej wydaliśmy na jego opiekę. Zadbaliśmy o to, by otrzymał wszelkie usługi i świadczenia, jakie moglibyśmy znaleźć - dodała. 

Dzisiaj grzeje: 1. Tragedia w Warszawie, autobus spadł z wiaduktu. Napływają wiadomości o ofiarach śmiertelnych

2. Wystartowały kontrole maseczek w komunikacji miejskiej. Kary za brak są wręcz astronomiczne

Myka Stauffer i jej mąż mają nadzieję, że ich ukochany synek, z którym niestety musieli się pożegnać, znajdzie dom. Para modli się, by trafił do miejsca, gdzie objęty zostanie odpowiednią opieką, jakiej sami nie mogli mu zapewnić. 

Najlepsze newsy dnia:

  1. Zdumiewające zastosowanie ogórka. Nie uwierzysz, co nim zastąpisz
  2. Tragiczna śmierć młodej gwiazdy. Jeszcze niedawno świętowała życiowy sukces
  3. Kondolencje napływają ze wszystkich stron. Nowotwór niestety okazał się nie do pokonania, nie żyje Karolina Bojarska
  4. Były mąż Gosi Rozenek po latach wyznał prawdę, nie mógł dłużej milczeć. Ujawnił tajemnicę swojego ślubu
  5. Zostały jej tylko 4 godziny życia. Wtedy wydarzyło się niebywałe, nie wierzyła, że zdąży tuż przed śmiercią
  6. Nie żyje 37-letni Grzegorz. Na jaw wyszły szczegóły z jego życia, przeżył istne piekło

Źródło: Parenting.pl

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News