Widział wszystko, na wizji TVN ujawnił straszny szczegół śmiertelnego wypadku. Nagle odkrył kim jest mężczyzna, który uratował żonę i dziecko

Widział wszystko, na wizji TVN ujawnił straszny szczegół śmiertelnego wypadku. Nagle odkrył kim jest mężczyzna, który uratował żonę i dziecko Źródło: Pixabay / Alexas_Fotos

Dziecko z rodzicami przechodziło przez jezdnię. Rozpędzone BMW nawet nie hamowało. Mężczyzna odepchnął rodzinę, ale sam już nie zdążył uciec. Wszystko widział przypadkowy kierowca. Gdy tylko uświadomił sobie, kim była ofiara, zamarł.

Dziecko wyszło z rodzicami na spacer. Akurat przechodzili przez jezdnię. Rozpędzone BMW jechało prosto na nich, kierowca nawet nie zaczął hamować. Mężczyzna odepchnął od siebie rodzinę i uratował im życie. Sam nie zdążył uciec spod kół. Sytuację obserwował przypadkowy kierowca. Na początku nie rozpoznał uratowanej kobiety z dzieckiem, lecz później zamarł.

Dziecko odepchnął na chodnik, sam nie zdążył uciec

Witold Peszczyński opowiedział stacji TVN o wszystkim, co zobaczył. Akurat wyjeżdżał z domu, jechał po córkę. Zobaczył na pasach kobietę i mężczyznę z wózkiem. W ich stronę jechało rozpędzone BMW. Jego zdaniem mogło jechać grubo ponad sto kilometrów na godzinę. Mężczyzna na pasach zdążył odepchnąć od siebie wózek i kobietę. Odwrócił się, by odskoczyć, niestety za późno. Kierowca dopiero po chwili rozpoznał potrąconego mężczyznę. To był jego przyjaciel.

- Akurat wyjeżdżałem, bo jechałem po swoją córkę. Widziałem, jak ludzie idą przez pasy. Na początku nie poznałem, że to mój przyjaciel z rodziną - powiedział reporterowi.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Dziecko wychowa się bez ojca

Rację świadkowi przyznaje Janusz Popiel, prezes organizacji Alter Ego pomagającej poszkodowanym w wypadkach. Według niego to bardzo prawdopodobne, że auto znacznie przekroczyło dopuszczalną w mieście prędkość. Wskazują na to okoliczności powypadkowe.

- Droga zatrzymania tego pojazdu wskazuje, że prędkość mogła być znaczna. W mojej ocenie wstępnej przekraczał sto kilometrów na godzinę. Jeżeli on wywinął bączka, jak się popularnie mówi, stał tyłem do kierunku jazdy, to prędkość musiała być znaczna.  On uderzył pieszego narożnikowo, pieszy uderzył prawdopodobnie głową w szybę i słupek - stąd tak ciężkie obrażenia i zgon. Policja zbierze materiał dowodowy, prokuratura przeanalizuje to i myślę, że akt oskarżenia wpłynie do sądu - komentuje sprawę Popiel.

Dzisiaj grzeje: 1. Anna Przybylska nie chorowała jedynie na raka. Po latach na jaw wyszły PRZERAŻAJĄCE szczegóły
2. Andrzej Duda o wyborach prezydenckich: "Ktoś, kto czegokolwiek czy kogokolwiek się boi, nie może być Prezydentem"

Do wypadku doszło w niedzielę w Warszawie na ulicy Sokratesa. Dziecko i jego matka trafili na obserwację do szpitala. Mężczyzna, mimo akcji ratunkowej, zmarł. Kierowca BMW został zatrzymany. Trwa wyjaśnianie okoliczności zdarzenia.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Nowy rząd PiS: podajemy NAZWISKA. Jedni zostaną, drudzy pójdą w odstawkę
  2. Tuż przed ślubem dostała wiadomość od byłej swojego narzeczonego. Gdy zobaczyła zdjęcia, prawie zemdlała
  3. Gigantyczna strata wybitnego Polaka. Twórca polskich banknotów nie żyje
  4. Pies bawił się na tyłach ogrodu, 2 miesiące później umierał w męczarniach. Wszystko przez niepozorną roślinę, lekarze błagają właścicieli o ostrożność
  5. 40-latek poszedł na grzyby do lasu. Po tygodniu jego rodzina dokonała fatalnego odkrycia, ich życie już nigdy nie będzie takie samo

źródło: TVN Warszawa

Następny artykuł