Policjant zobaczył dziecko w rozgrzanym aucie i wybił szybę. Dopiero po chwili dokonał najstraszniejszego odkrycia

Policjant zobaczył dziecko w rozgrzanym aucie i wybił szybę. Dopiero po chwili dokonał najstraszniejszego odkrycia Źródło: .

Dziecko zamknięte w nagrzanym samochodzie nie ma dużych szans na przeżycie. Dlatego policjant nie miał wątpliwości, jak zareagować. Dopiero po chwili zorientował się, co naprawdę się wydarzyło.

Dziecko umrze w męczarniach jeśli nieodpowiedzialny opiekun zamknie je w samochodzie podczas upału. Auto zamienia się w piekarnik - nie potrzeba wiele czasu, by osoba pozostawiona w tej pułapce zginęła. Doskonale wiedział o tym amerykański policjant, który zobaczył, że na tylnym siedzeniu stojącego w upale auta leży noworodek.

Dziecko w nagrzanym samochodzie. Akcja policjanta

Do tej dramatycznej i zaskakującej historii doszło w miejscowości Keene w New Hampshire, a jej bohaterem jest policjant Jason Short. Gdy tylko dostał wezwanie, że w jednym ze stojących na parkingu przed supermarketem aut pozostawione jest dziecko, ruszył bezzwłocznie na ratunek. Wiedział, że liczy się dosłownie każda sekunda.

Gdy dotarł na miejsce, nie miał żadnych wątpliwości, że sprawa jest poważna - na tylnym siedzeniu leżało malutkie dziecko, które w ogóle się nie poruszało. Jason obawiał się, że może być za późno, błyskawicznie wybił szybę i wyjął malucha z nagrzanego auta. Dziecko pozostało jednak bezwładne. Próby reanimacji nie przyniosły rezultatu. Jason musiał pogodzić się z losem. Czuł jednak, że coś się tu nie zgadza. To dziecko było naprawdę dziwne. Nagle zorientował się, że nie trzyma w rękach człowieka, a lalkę.

Kobieta radzi sobie z traumą. Zaskakujący sposób

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Tajemnicza sprawa wyjaśniła się, gdy na parking wróciła po zakupach właścicielka auta i lalki. Kobieta była mocno zaskoczona, zastawszy na miejscu rozbite szyby, policję, karetkę i tłum gapiów. A Jason oczekiwał wyjaśnień. Okazało się, że uratował przed przegrzaniem wartą 2000 dolarów realistyczną lalkę o imieniu Ainsley.

Właścicielka lalki wyznała, że posiada 40 takich "zbawek". Mają one dla niej wartość terapeutyczną - pomagają poradzić sobie ze śmiercią synka. Kobieta straciła dziecko w 2005 roku i nie potrafiła poradzić sobie z tą stratą. To dlatego zdecydowała się na towarzystwo ultrarealistycznych lalek, które mają być dla niej substytutem straconego dziecka.

Dzisiaj grzeje: 1. Młoda dziewczyna, która uczestniczyła w tragedii ze Starakiem skasowała z sieci swoje nagrania. Jest jedynym świadkiem wypadku
2. Miliony Polaków padło ofiarą oszustwa. Chodzi o fałszywe ubezpieczenia. Możesz odzyskać pieniądze

Po zdarzeniu kobieta zapewniła, że od tej pory będzie umieszczać na aucie oznaczenie, że w środku znajduje się lalka, nie człowiek. Jason, choć lekko zakłopotany absurdem sytuacji - uratował życie lalki - zachował się jednak odpowiednio. Z zewnątrz nie dało się ocenić, że nie ma się do czynienia z człowiekiem. W tak skrajnych sytuacjach zawsze należy zakładać, że w niebezpieczeństwie jest dziecko. Trzeba mieć nadzieję, że następnym razem nie będzie się zastanawiał, tylko zadziała znów we właściwy sposób.

  1. Nowe, wstrząsające doniesienia na temat Piotra Woźniaka-Staraka. „Znaleziono w śrubie motorówki ludzkie włosy”
  2. Nie żyje legenda TVP. Ostatni post jaki opublikował brzmi: "W szpitalu. Połamany, zaraz będą mnie rżnąć"
  3. Piotr Starak z żoną szykowali się do ważnych rodzinnych chwil. Teraz ta informacja ściska za serce
  4. Właścicielka była zaniepokojona, bo adoptowany pies ciągle warczał na drzwi. Chwilę później odkryła przerażającą prawdę
  5. Polski ksiądz nagrany przed orgią, opowiada o lewatywie i pięciu osobach. "Ja mam tyłek zawsze gotowy"

Źródło: Lolmania

Następny artykuł