Mały Antoś żył zaledwie 13 dni. Zmarł, bo było im szkoda 20 złotych

Mały Antoś żył zaledwie 13 dni. Zmarł, bo było im szkoda 20 złotych Źródło: .

Dziecko przeżyło po porodzie tylko 13 dni. Rodzice obarczają winą położną i lekarza. Jak się okazuje, o śmierci niemowlaka mogła zdecydować decyzja o niewykonaniu wartego 20 złotych badania.

Dziecko urodziło się w szpitalu w Siedlcach. Wszystko przebiegało w porządku, matka zresztą znała doskonale placówkę - pracuje tam jako pielęgniarka. Niestety, gdy przyszło do porodu, zaczęły się problemy, które zakończyły się prawdziwą tragedią. Chłopczyk przeżył tylko 13 dni.

Dziecko przeżyło 13 dni. Rodzice winią położną

Rodzice zmarłego Antosia uważają, że winę za śmierć dziecka ponosi odbierająca poród położna i lekarz dyżurny. Zdaniem matki, odmówiono jej cesarskiego cięcia i odłączono KTG, które monitoruje pracę serca. Kobieta podkreśla, że wielokrotnie prosiła o cesarskie cięcie, ostrzegała, że może nie być w stanie urodzić w sposób naturalny. Problemy zaczęły się, gdy matka dostała oksytocynę - hormon wywołujący poród.

 - Skurcze były bardzo silne, prosiłam o znieczulenie. Dostałam gaz, który mi nie pomagał – opowiadała matka Antosia.

Ojciec zaś dodaje, że położna ignorowała prośby o wezwanie lekarza, argumentując, że ma 20 lat stażu i wie co robi. Miała też dodać, że jeśli rodzicom nie podobają się jej decyzje, mogą wyjść z sali.

20 złotych i sfałszowane dokumenty. Prokuratura bada sprawę

Rodzice dziecka opowiadają, że podczas porodu KTG wskazywało, że tętno dziecka spada - ze 120 na 70. 

 - Alarm było słychać na całej sali. Położna odpięła KTG i wyłączyła alarm. Nie wzywała lekarza, zero reakcji. Ona była tam sama, była szefem i robimy wszystko tak, jak ona chce - relacjonuje ojciec Antosia.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

A tymczasem to właśnie KTG prawdopodobnie przypieczętowało los dziecka. Odmówienie wykonania niedrogiego badania mogło okazać się tu decydujące.

 - Badanie KTG trwające kilka godzin może kosztować, jeżeli chodzi o taśmę, 15-20 zł. Czyli tak naprawdę, o 20 zł oparł się los tego dziecka. A podkreślam, było to dziecko urodzone bez wad wrodzonych i w pełni zdolne do życia - powiedział programowi "Uwaga!" ginekolog, dr Ryszard Frankowicz.

Ostatecznie tętno dziecka nie było monitorowane przez półgodzinny poród. Chłopiec nie urodził się zdrowy - trzeba było przywrócić mu funkcje życiowe. Jak relacjonuje matka, gdy pielęgniarka walczyła o życie dziecka, położna z uśmiechem wypełniała dokumentację i opowiadała o imieninach swojego męża. Niestety, chłopczyka nie udało się ocalić - trafił w ciężkim stanie do szpitala, a tam zmarł po 13 dniach.

Dzisiaj grzeje 1. Nie żyje jedno z polskich pięcioraczków. Nowe, druzgocące informacje Polsatu ws. pozostałej czwórki
2. Dowód osobisty. Nowe rozwiązanie nie pozwoli Ci zapomnieć o konieczności jego wymiany

Rodzice nie mają zamiaru pozostawić sprawy. Wydarzeniom z sali porodowej przyjrzy się prokuratura. Już wszczęto postępowanie w sprawie błędu w sztuce lekarskiej, którego skutkiem była śmierć dziecka. Rodzice zarzucają też, że podrobiono dokumentację medyczną - m.in. zapisano, że matka dziecka odmówiła kluczowego badania KTG.

  1. Niesamowita oferta, która zwala z nóg. Polacy mogą za darmo przejechać się kultowym autem prosto z salonu
  2. Polska piosenkarka przed laty miała poważny wypadek. Auto zostało KOMPLETNIE zniszczone. Do dziś nie wsiadła za kierownicę
  3. Aleksandra Kwaśniewska unika tego tematu jak ognia. Prawda w końcu wyszła na jaw! Tego nikt się po niej nie spodziewał!
  4. Para oszalała ze szczęścia, gdy urodziły im się bliźniaki. Chwilę później przyszedł lekarz z informacją, która ścięła i ich z nóg
  5. Marta Kaczyńska sfotografowana w samym bikini. Co za widok, długo go nie zapomnicie
  6. Miała wziąć z nim ślub. Gdy przypadkiem zobaczyła, co robi z jej psami, zdruzgotana odwołała wszystko

Źródło: TVN, Wprost

Następny artykuł
0 Skomentuj

Którego twardziela z Pierwszej Miłości wolisz?

Komentarze 0

Ocena artykułu