Naprawdę przykre, wszyscy modlili się by się udało. Niestety, nie żyje Oleńka

Naprawdę przykre, wszyscy modlili się by się udało. Niestety, nie żyje Oleńka Źródło: publicdomainpictures.net MALIZ ONG

Dziecko odeszło nagle, w nocy - mała Oleńka miała zaledwie 8 miesięcy. Przez 8 dni rodzice, bliscy oraz lokalni mieszkańcy trzymali kciuki za dzielną dziewczynkę. Niestety, doszło do najgorszego. Teraz sprawą prawdopodobnie zajmie się prokuratura.

Dziecko zmarło w cierpieniach przez błąd personelu medycznego? Mama Oleńki opowiedziała o wszystkim, co spotkało dziewczynkę. Wszyscy modlili się za życie 8-miesięcznej dziewczynki, niestety wydarzyło się najgorsze.

To miała być tylko rutynowa wizyta w szpitalu

Oleńka Kozłowska urodziła się z wrodzoną wadą serca - nie było w pełni ukształtowane, miało tylko jedną komorę. Nadzieją na lepsze życie dla dziewczynki była zbiórka pieniędzy. Dziewczynka miała wkrótce przejść skomplikowaną operację, doszło jednak do dramatu i to nie na stole operacyjnym, a podczas rutynowych badań. 4 sierpnia pani Ilona, mama Oli, pojechała z nią do Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach na pobranie krwi.

- Ani pielęgniarki, ani pani doktor nie zareagowały na to, że od około 15 minut "maltretowały" dziecko przy pobieraniu krwi. Nie przerwały procedury, chociaż powinny. Personel doprowadził do niewydolności krążeniowo-oddechowej, wskutek czego serce Oli się zatrzymało. To nie powinno nigdy się wydarzyć. Wmawiano mi, że dziecko jest zmęczone, bo „walczyło” z nimi. Byliśmy na oddziale kardiochirurgicznym. Już sama nazwa wskazuje, że przebywają tam dzieci obciążone i trzeba zachować ostrożność. Zabrakło komuś zdrowego rozsądku, empatii i wyobraźni, że może dojść do niewydolności krążeniowo-oddechowej. Wiem, że oddawałam dziecko w dobrym stanie. Gdyby wszystko poszło po myśli, to wracałybyśmy do domu - mówiła roztrzęsiona pani Ilona w rozmowie z portalem Rybnik.com.pl.

Dziecko zmarło przez niekompetencje pielęgniarek?

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Reanimacja 8-miesięcznej dziewczynki trwała godzinę. Kiedy serce znów zaczęło bić, potrzebna była operacja, którą wykonał dr Piotr Stanek. Operacja się udała, jednak Oleńka nadal była w ciężkim stanie, wszystko przez obrzęk mózgu. Pani Ilona była świadoma, że szanse na przeżycie jej córki są małe. W najgorszym razie dziecko mogło umrzeć lub do końca życia pozostawać w stanie wegetatywnym. Już po tym wydarzeniu rodzice przyznali, że mają w zamiarze poinformować prokuraturę o wszystkich nieprawidłowościach.

Dzisiaj grzeje: 1. Niestety, nie będzie bezpiecznie w najbliższych dniach. Zacznie się już jutro wieczorem

2. Nowe powiaty objęte obostrzeniami. Ministerstwo Zdrowia wprowadza poważne zmiany

3. Naprawdę przykre, wszyscy modlili się by się udało. Niestety, nie żyje Oleńka

W środę o godzinie 3:20 na facebookowym profilu Serduszko dla Oli pojawił się wpis informujący o tym, że Oleńka nie żyje. Jej rodzice ok. 2:00 w nocy odebrali telefon ze szpitala z przykrą informacją o śmierci ukochanego dziecka. Bliscy przyznali, że zdążyli się z nią pożegnać.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Smutne informacje o Katarzynie Dowbor. Gwiazda jest nieuleczalnie chora
  2. Bandziorek z “Chłopaków do wzięcia” wyznał prawdę po wyjściu z więzienia. Potwierdził się czarny scenariusz
  3. Babcia poszła do fryzjera. Gdy wróciła do domu, rodzina zaniemówiła, natychmiast chwycili za telefony
  4. Niespodziewana, zła wiadomość dla emerytów. Dostaną mniej pieniędzy, ręce opadają
  5. Niespodziewana reakcja Tomasza Komendy doprowadza do łez. Zobaczył coś, co bardzo go poruszyło i było gestem w jego stronę

Źródło: Rybnik com pl

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News