Niepokojące doniesienia o "znikających dzieciach". Powód wielu zasmuci

Niepokojące doniesienia o "znikających dzieciach". Powód wielu zasmuci Źródło: unsplash.com Caleb Woods

"Znikające dziecko" to często pojawiający się problem w naszym kraju. Niestety, w ostatnich tygodniach sprawa przybrała nawadze, czego wielu nawet nie było świadomych. Wyjątkowo niepokojące doniesienia obiegły media. Powód może niektórych mocno zasmucić.

Każde dziecko w Polsce zostało zmuszone nagle przystosować się do zupełnie nowej, choć chwilowej rzeczywistości. Z dnia na dzień wszystkie szkoły zostały zamknięte, a po kilku tygodniach rząd zadecydował o wprowadzeniu nauczania zdalnego, które trwa do dziś. Coraz częściej mówi się jednak o "znikających dzieciach". W końcu pojawił się oficjalny komentarz w tej sprawie. 

Dziecko nagle znika? Niepokojące doniesienia 

Jak informuje Wirtualna Polska, od momentu wprowadzenia przez rząd zdalnego nauczenia, w naszym kraju coraz więcej mówi się o "znikających dzieciach". Są to uczniowie, którzy przez trudną sytuację rodzinną lub materialną nie mają dostępu do komputera, w skutek czego nie mogą uczestniczyć w e-lekcjach i znikają z systemu edukacji. Od początku epidemii z takimi uczniami nie ma kontaktu. Jest to niestety problem dotykający wiele dzieci. Głos w tej sprawie zabrało Stowarzyszenie SOS Wioski Dziecięce, publikując list otwarty skierowany do ministra edukacji narodowej, minister rodziny, pracy i polityki społecznej.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ 

- Z wielkim niepokojem obserwujemy doniesienia medialne na temat tego, że wiele dzieci od początku pandemii koronawirusa, nie realizuje obowiązku szkolnego, a ich nauczyciele oraz dyrektorzy szkół, do których uczęszczają, nie mają z nimi kontaktu. Te dzieci nie są obecne podczas zdalnych lekcji, nie odrabiają zadań przesyłanych ze szkoły, nie ma z nimi kontaktu telefonicznego ani internetowego. Ich rodzice nie odpowiadają na maile ani telefony. [...] Niepokoi nas przede wszystkim brak jasnych wytycznych dla szkół co do sposobów reagowania na tego typu sytuacje oraz sformułowania jasnych ścieżek postępowania umożliwiających sprawdzenie, czy życiu, zdrowiu i bezpieczeństwu dziecka, przebywającemu w warunkach izolacji nic nie zagraża - przytacza WP.

W odpowiedzi na list Stowarzyszenia SOS Wioski Dziecięce minister edukacji Dariusz Piontkowski podkreślił, że to po stronie pedagogów oraz dyrektorów leży odpowiednia reakcja za nieuczęszczanie przez dzieci na e-lekcje. Jego zdaniem, nauczyciele, widząc brak odpowiedzi ze strony rodziców, powinni osobiście udać się do domu ucznia. Innego zdania jest jednak Anna Choszcz-Sendrowska ze Stowarzyszenia SOS Wioski Dziecięce. 

Dzisiaj grzeje: 1. Jaruś z "Chłopaków do wzięcia" sięgnął dna. W sieci pojawiło się nieprawdopodobne nagranie, ręce opadają

2. Znajoma z dzieciństwa ujawniła wiek Małgorzaty Rozenek. Niewiarygodne, gwiazda TVN nie mogła się spodziewać

- Mamy wrażenie, że ta odpowiedzialność jest rozmyta. Z jednej strony mamy ministerstwo, mamy samorządy, dyrektorów szkół i ośrodki pomocy społecznej. W mojej ocenie to minister powinien wskazać, jak ta ścieżka kontroli powinna wyglądać, szczególnie w tej nowej rzeczywistości, jaką mamy - mówiła w rozmowie z WP Anna Choszcz-Sendrowska ze Stowarzyszenia SOS Wioski Dziecięce, wskazując na to, że trudna sytuacja okazała się bez wyjścia. 

Najlepsze newsy dnia:

  1. Zatrważające doniesienia z Lubelszczyzny. 4-latka postrzelona przez matkę
  2. Robert Lewandowski zarobił gigantyczne pieniądze. Polak dostanie miliony złotych z dziecinnie prostego powodu
  3. Nowe ognisko koronawirusa w fabryce z żywnością. Pilny komunikat sanepidu
  4. Niepokojące doniesienia o "znikających dzieciach". Powód wielu zasmuci
  5. Najnowszy komunikat MZ ws. maseczek. Wiele osób nie wie, narażają się na wysokie mandaty
  6. Do sieci trafiła receptura na jeden z najbardziej orzeźwiających napojów świata. Rabarbarowa lemoniada

Źródło: Wirtualna Polska 

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News