Paweł K. opowiedział, jak zabił 3-letnie dziecko. "Ścisnąłem i coś mu chrupło w środku"

Paweł K. opowiedział, jak zabił 3-letnie dziecko. "Ścisnąłem i coś mu chrupło w środku" Źródło: .

Dziecko zostało zabite przez swojego opiekuna. Ten nawet nie zorientował się, że robi mu krzywdę. Po prostu ścisnął małe ciało, a konsekwencje tego czynu doprowadziły do rodzinnej tragedii.

Dziecko miało zaledwie 3 latka, kiedy zgasło w nim życie. Nie mieści się w głowie to, jak postąpił partner jego matki. Nie myślał co robi, a podczas rozmowy z policjantami mocno się dziwił zaistniałej sytuacji. Nic nie zwróci zrozpaczonej rodzinie śmiechu i życia 3-latka

Dziecko ucierpiało przez nowego partnera matki. Co chwilę zmieniała obiekt uczuć

O 3-letnim Nikosiu z Włocławka huczy już cała Polska. Nic nie wywołuje tak ogromnego bólu i złości jak krzywda dziecka. Mama Nikosia, 28-letnia Agnieszka S., zmieniała partnerów bardzo szybko. Kończyła jeden związek i zaczynała drugi. Do jej mieszkania, gdzie mieszkała z Nikosiem, 12-letnim Sebastianem i 8-letnią Nikolą wprowadził się Paweł K., 24-letni dobrze zbudowany mężczyzna. Miesiąc temu zaręczył się z Agnieszką i już na jesień planowali ślub.

Sąsiedzi często słyszeli z parteru, na którym mieszkała Agnieszka, okrzyki kłótni. Matka z dziećmi była pod nadzorem opieki społecznej, ponieważ utrzymywała się z zasiłków i miała ograniczone prawa rodzicielskie. Tragedia rozegrała się 2 dni temu, we wtorek, w godzinach południowych. Na ulicę Chopina zostało wezwane pogotowie. Według lekarza, który przyjechał na miejsce, dziecko było katowane już przez dłuższy czas.

"Ścisnąłem i coś mu chrupło w środku"

Z ustaleń śledczych wynika, że zarówno nowy partner, jak i matka nie mieli nic przeciwko, by wymierzyć dzieciom cielesną karę lub za pomocą takich zachowań doprowadzić je do porządku. W dzień, kiedy stwierdzono zgon Nikosia, Agnieszka zadzwoniła po pomoc, bo rzekomo malec spadł ze schodów i nie oddycha. Lekarz widząc małe ciałko w sińcach nie mógł tak tego zostawić.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

-  Ja go tylko dyscyplinowałem. Stawiałem do pionu, jak mi dzieciątko pyskowało. Ścisnąłem i coś mu chrupło w środku - tłumaczył się partner matki przed policjantami.

Pawłowi K. grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności za spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, które skutkowało śmiercią. Z kolei Agnieszka S. usłyszała zarzut o znęcanie się nad dzieckiem ze szczególnym okrucieństwem. Grozi jej maksymalnie 10 lat za kratkami.

  1. Córka Eleni została zamordowana w przerażający sposób. Po 25 latach gwiazda ma ważną wiadomość do jej mordercy
  2. Barbara Kurdej-Szatan MOCNO o wyrzuceniu z TVP! Tym razem nie przebierała w słowach, zmiażdżyła stację i wyjawiła całą prawdę!
  3. Zabił swoją ciężarną żonę. Jego wyjaśnienia sprawią, że otworzycie oczy ze zdumienia
  4. Syn po śmierci mamy sprzątał jej mieszkanie. Gdy otworzył zamrażalkę, ścięło go z nóg
  5. Panna młoda się tego spodziewała i wymyśliła sprytny plan. Weselni goście przyłapani na pustej kopercie
  6. To miał być prosty zakład z koleżanką. Gdy rano wstała, jej mocz był czarny

Źródło: Super Express

Następny artykuł
0 Skomentuj

Którego twardziela z Pierwszej Miłości wolisz?

Komentarze 0

Ocena artykułu