Suwałki, Archiwum Państwowe. Działacze KOD-u przerwali spotkanie z Anną Anders, która kandyduje z ramienia PiS do Senatu RP (w 2010 poparła prezydenta Komorowskiego, później próbowała startować z list PO). Anders występowała podczas otwarcia wystawy Armii Skazańców, która była poświęcona m.in jej ojcu, generałowi Andersowi. Według aktywistów KOD, był to ukryty wiec polityczny. 

Według sympatyków KOD-u, spotkanie było wiecem wyborczym kandydatki PiS-u. Na otwarciu wystawy byli m.in Mariusz Błaszczak oraz Jarosław Zieliński z MSWiA. Ta była poświęcona żołnierzom, którzy podczas II Wojny Światowej tworzyli armię generała Andersa.

Anna Anders twierdzi, że nie przybyła na wystawę jako kandydatka PiS, tylko jako córka swego ojca. Osoby z plakietkami KOD-u były jednak innego zdania.

– Jeśli was nie interesuje wystawa o moim ojcu, to to nie jest wasze miejsce. Nie jestem tu jako kandydat, tylko jako córka mojego ojca – mówiła Anders.

Grupa sympatyków KOD przerwała wystąpienie i zasypała Annę Anders okrzykami. Część z nich skierowana była bezpośrednio w stronę rządu, który według działaczy, zawiódł m.in emerytów.

– Tak dla uroczystości muzealnych, nie dla wieców w tym miejscu. To nie jest miejsce na wiec wyborczy! To jest bezprawie! Gen. Anders był wielkim patriotą, łamanie prawa to nie jest patriotyzm! – mówił jeden z protestujących.

– Hańba! – krzyczeli inni.

Zobacz również