75-latek siedział 24 godziny na SOR-ze. Kazano mu iść do domu i wrócić na kontrolę w innym terminie

75-latek siedział 24 godziny na SOR-ze. Kazano mu iść do domu i wrócić na kontrolę w innym terminie Źródło: youtube.com/UwagaTVN

75-letni dziadek nie zapomni tego dnia do końca życia. Mężczyzna przebywający na SOR-ze po spędzeniu w szpitalu 24 godzin został odesłany do domu. Tak szokująca sytuacja miała miejsce w Koszalinie. Tłumaczenie przedstawicieli szpitali może odebrać mowę.

75-letni dziadek ze złym samopoczuciem wylądował na Szybkim Oddziale Reagowania w Koszalinie. Mężczyzna od dość długiego czasu uskarżał się na problemy z cukrzycą i w związku z nią zawieziony został do szpitala, który miał udzielić mu niezbędnej pomocy. Szpital nie dość, że nie udzielił starszemu pacjentowi koniecznej pomocy, to jeszcze odesłał go do domu i kazał wrócić w innym terminie. A to po 24 godzinach czekania na przyjęcie.

Dziadek nie zapomni tego nigdy. 24 godziny na izbie przyjęć

Do opisywanego zdarzenia doszło w szpitalu w Koszalinie. Ciężko chory 75-latek przyjechał na SOR. Obsługa szpitala po 24 godzinach od pojawienia się mężczyzny powiedziała mu, by wracał do domu. Pacjent i jego bliscy wprost nie mogli w to uwierzyć.

- 24 godziny na krzesełku tam spędziliśmy. Zostało zrobione USG żył, USG Dopplera i nic poza tym. Wyniki badania krwi, które były zrobione przez lekarza rodzinnego, mieli gotowe. Tata dostał tylko jeden zastrzyk przeciwbólowy, kroplówkę. Mocz wzięli do badania i to cała diagnoza - mówi w rozmowie z redakcją "Interwencji" Telewizji Polsat syn mężczyzny, Wiesław Kuśnierski.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Szpital broni się przed zarzutami

Zdaniem medyków pracujących w koszalińskim szpitalu, stan Andrzeja Kuśnierskiego był na tyle dobry, że nie było po co trzymać mężczyzny na oddziale ratunkowym. Badania przeprowadzone przez lekarzy miały być wystarczające, aby stwierdzić, że pacjentowi nie zagraża żadne niebezpieczeństwo. Placówka tłumaczy także, że 24-godzinny czas spędzony na wydziale był "niezbędny".

Dzisiaj grzeje: 1. Rodzice opłakiwali śmierć 2-letniego syna przy jego zwłokach. Po 2 godzinach dziecko obudziło się i skierowało do taty prośbę
2. Legendarna polska wokalistka zmarła na ulicy, idąc na zakupy. Ludzie przechodzili obok, nikt jej nie pomógł. Po 13 latach fani wciąż ją opłakują

- Czas spędzony na SOR-ze był niezbędny, aby udzielona mu pomoc odniosła pożądany skutek i była zgodna z wiedzą oraz sztuką medyczną - mówią przedstawiciele szpitala.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Gwiazda Hollywood stawia hotel w Warszawie. Wiemy gdzie i kiedy ruszy
  2. Na weselu uderzył żonę z całej siły podczas tańca. Goście byli wstrząśnięci
  3. Gdy zorientowała się, po co naprawdę wziął ślub, było już za późno. Popełniła błąd, który zrujnował kobietę na lata
  4. Walił psem o ziemię, aż ten umarł. "Jeśli wasze psy nie robią tego, co chcecie, to je zjedzcie"
  5. Znaki zodiaku mówią więcej niż najlepszy jasnowidz. Oto największe zagrożenia dla każdego z nich

źródło: Gazeta

Następny artykuł