Durczok zbadany wykrywaczem kłamstw. Są wyniki

Durczok zbadany wykrywaczem kłamstw. Są wyniki

W związku z oskarżeniami o molestowanie, były szef Faktów TVN Kamil Durczok zdecydował się na badanie wariografem. Wykazało ono, że mówił prawdę twierdząc, iż nie molestował ani nie mobbingował swoich podwładnych.

Takie informacje przekazał w rozmowie z WP jego adwokat Jacek Dubois. Wynik badania został dołączony do pierwszego z pozwów, który skierowano przeciwko tygodnikowi "Wprost". Kamil Durczok żąda 2 miliony złotych zadośćuczynienia za, jak twierdzi, kłamliwe publikacje na jego temat. Badanie zostało zlecone przez samego zainteresowanego i przeprowadzone przez sądowego biegłego. - Chcieliśmy w ten sposób udowodnić, że "Wprost" opublikował nieprawdę, pisząc o molestowaniu "znanej dziennikarki". Pytania do pana Durczoka były bardzo konkretne i nie pozostawiają wątpliwości, że w jego pamięci nie ma faktów, które zarzuca mu tygodnik - mówi w rozmowie z Wirtualną Polską Jacek Dubois. Wysokie zadośćuczynienie ma być równowartością szkody, jaką poniósł Kamil Durczok. Tak twierdzi mecenas Dubois, który dodaje, że podano nieprawdziwe, szkalujące informacje i zamieszczono wizerunek Durczoka na okładce, co spowodowało utratę posady szefa Faktów. Ponadto Durczok ma zamiar pozwać Wprost również za inne artykuły na jego temat, które znalazły się w tygodniku.

źródło: wp.pl

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News