Piotr Duda nie chce porozumienia. "Nie usiądziemy do stołu z ZNP"

Piotr Duda nie chce porozumienia. "Nie usiądziemy do stołu z ZNP" Źródło: YouTube/Onet News

Piotr Duda nie chce zasiąść do rozmów dotyczących ewentualnego porozumienia z ZNP. Szef "Solidarności" zapowiedział, że będzie zabiegał o osobne, alternatywne spotkanie z przedstawicielami rządu. Przy okazji bardzo stanowczo skrytykował przewodniczącego Związku Nauczycielstwa Polskiego.

Piotr Duda w ostrych słowach skomentował pomysły dotyczące współpracy "Solidarności" z ZNP w sprawie strajku nauczycieli. Wypowiedź przewodniczącego związkowców okazała się wyjątkowo emocjonalna oraz zaskakująco skrajna.

Piotr Duda ostro o Związku Nauczycielstwa Polskiego

- Kompletnie mnie nie interesuje, co robi ZNP, co robi pan Broniarz. Mogę powiedzieć, co robiła, co robi i co będzie robiła "Solidarność" (…) W poniedziałek będziemy brali udział w prezydium Rady Dialogu Społecznego. Jeżeli faktycznie w tym dniu, na tym spotkaniu rozpoczną się negocjacje z rządem, to "Solidarność" będzie domagać się osobnych negocjacji z rządem, dlatego że nasze postulaty są zupełnie inne - powiedział Duda dla RMF FM, uderzając po chwili także w przewodniczącego Związku Nauczycielstwa Polskiego.

- Pan Broniarz już kiedyś zdradził robotników i pracowników poprzez to, że podpisał w 2008 roku porozumienie z Platformą Obywatelską, PSL-em i SLD, odbierając możliwość przechodzenia dzisiaj wielu pracownikom na tzw. emerytury pomostowe - stwierdził niezwykle krytycznie szef "Solidarności".

Niecodzienny konflikt między ZNP i "Solidarnością" prowokuje wiele skrajnych emocji

Poza tym Piotr Duda zapewnił, iż planuje zabiegać o polepszenie sytuacji wielu grup, a nie jedynie nauczycieli. To ma go odróżniać od ZNP, co wydaje się jednak stosunkowo naturalne.

- My nie możemy pozwolić dzisiaj, aby kosztem pozostałych grup zawodowych jedna grupa otrzymała podwyżki. My rozmawiamy z rządem globalnie - powiedział Duda, nie ukrywając rozgoryczenia.

Warto zaznaczyć, że przewodniczący "Solidarności" chce także do 28 marca usłyszeć konkretne propozycje Mateusza Morawieckiego i jego współpracowników, dotyczące rozwiązania problemów nauczycieli. Jeżeli tak się nie stanie, ma dojść do masowych strajków. Związkowcy planują bowiem manifestacje, które mają odbyć się 4 kwietnia pod wszystkimi polskimi urzędami wojewódzkimi.

Wielu obywateli zastanawia się dziś, czy brak porozumienia między Związkiem Nauczycielstwa Polskiego oraz "Solidarnością" jedynie nie pogorszy sytuacji grup, które walczą obecnie o polepszenie swych warunków pracy. Przedstawiciele obu związków przekonują jednak, że ich głównym zamiarem jest likwidowanie problemów, a nie ich tworzenie.

Źródło: naTemat

Następny artykuł