Sejm OKUPOWANY! Dramatyczne sceny w parlamencie

Sejm OKUPOWANY! Dramatyczne sceny w parlamencie

Od środy trwa dramatyczny protest w Sejmie. W parlamencie zebrali się demonstranci, którzy - chociaż trudno w to uwierzyć - kontynuują strajk sprzed... 4 lat! Protestujący okupują parlament i krytykują PiS.

Protest w Sejmie rozpoczęli rodzice dzieci niepełnosprawnych. Jak sami informują - jest to kontynuacja protestu  z 2014 roku. Wówczas domagali się wsparcia dla ich wysiłków w wychowywaniu najbardziej potrzebujących dzieci. Dziś odwiesili protest i nawołują do spełnienia obietnic wyborczych przez Prawo i Sprawiedliwość. Wszystko to przedstawia się bardzo nieciekawie szczególnie w kontekście szerokiego wpierania rodzin przez PiS. Wprowadzono i obiecano wiele programów społecznych. Okazuje się, że to za mało dla rodziców dzieci niepełnosprawnych.

Protestujący w Sejmie chcą rozmawiać z szefem PiS

Protestujący domagają się dodatku rehabilitacyjnego dla osób niezdolnych do samodzielnego funkcjonowania także po osiągnięciu dorosłości. Ma to być co najmniej 500 zł miesięcznie bez kryterium dochodowego. W związku z tym wystosowali list do prezesa partii rządzącej Jarosława Kaczyńskiego. Wyjaśniają w nim, że obóz władzy nie spełnił swoich obietnic w zakresie poprawy życia osób niepełnosprawnych. - Zostajemy w Sejmie do skutku. Chcemy rozmawiać z panem prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim, chcemy rozmawiać z premierem Mateuszem Morawieckim i chcemy rozmawiać z panem prezydentem Andrzejem Dudą - mówi Iwona Hartwich z Komitetu Protestacyjnego Rodziców Osób Niepełnosprawnych. Prócz dodatku rehabilitacyjnego, protestujący chcą zrównania kwoty renty socjalnej z najniższą rentą ZUS z tytułu całkowitej niezdolności do pracy. Ponadto życzą sobie, by kwota ta była stopniowo podnoszona aż do minimum socjalnego. - Kwota renty socjalnej 744 złotych i zasiłek pielęgnacyjny 153 złotych to są kwoty śmiesznie niskie - wyjaśnia Aneta Rzepka, jedna z protestujących matek.

Politycy postawieni na równe nogi

Nie tylko do Jarosława Kaczyńskiego, ale także do prezydenta Andrzeja Dudy i premiera rządu Mateusza Morawieckiego wysłano podobne listy w sprawie obietnic wyborczych. To z pewnością prawdziwy kubeł zimnej wody dla polityków, którzy niedawno obiecywali tak wiele dla wszystkich Polaków, także tych w najtrudniejszej sytuacji. Po konwencji PiS, a także licznych działaniach prezydenta w związku z pomocą społeczną i programami prorodzinnymi rodzice dzieci niepełnosprawnych wciąż są niezadowoleni. To zaś świadczy, że jest taka grupa społeczna, do której politycy nie potrafią przemówić bez względu na frakcję. - Obecne świadczenia skazują osoby niepełnosprawne na życie w ubóstwie, wegetację, brak perspektyw na poprawę stanu zdrowia i całkowite wykluczenie z życia społecznego - napisali demonstranci w liście do polityków. W Sejmie przebywają obecnie rodzice wraz ze swoimi niepełnosprawnymi dziećmi. Dramatyczne sceny można obserwować, gdy widzi się dzieci leżące na kołdrach i roboczo przygotowanych posłaniach.
WARTO PRZECZYTAĆ:
  1. Konwencja PiS to była zasłona dymna! Sejm przepchnął kontrowersyjną ustawę
  2. To przejdzie do historii. 40 sekund w Sejmie (VIDEO)
  3. Policja pod Sejmem potraktowała Nitrasa jak śmiecia!
Następny artykuł