28-letni Sebastian F. pojechał do Niemiec, by zarobić na chleb dla swojej rodziny, w końcu jeszcze niedawno został ojcem. Niestety, zamiast pieniędzy, do żony wysłano koszmarną wiadomość o śmierci jej męża.

Sebastian F. pracował w Darmstadt, nieopodal Frankfurtu. Chciał szybko zarobić dobre pieniądze za Odrą, by zapewnić swoim dzieciom godny start. Wraz z bratem mieli zakonserwować potężną, piętrową, przemysłową betoniarkę.

Zadanie było z pozoru proste. Wraz z 62-letnim kierownikiem weszli do środka, jednakże coś poszło źle. Gdy drzwi maszyny się zamknęły, betoniarka zaczęła pracować. Świadkowie przekonują, że w życiu nie widzieli takiej masakry.

62-letni mężczyzna zginął na miejscu, 28-letni Polak był w katastrofalnym stanie, aczkolwiek lekarze spróbowali go uratować. Niestety, nie udało się.

Rodzina jest załamana.

– W Siekierczynie będzie po nim wielki płacz – mówi sąsiadka 28-latka.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu:

Zobacz również

...