Popularny i lubiany aktor, Henryk Gołębiewski, ma poważne problemy. Wieści o nim są dosłownie łamiące. Aktualnie znajduje się w rozpaczliwej sytuacji. Dawne uzależnienia dały o sobie znać. 

Henryk Gołębiewski był kiedyś aktorem dziecięcym, występował m.in. w „Wakacjach z duchami”, „Podróży za jeden uśmiech” czy też „Stawiam na Tolka Banana”. Potem pozostał na ekranach telewizorów, ale niestety, nie miał łatwego życia. Szybko popadł w bardzo wyniszczające nałogi.

Poza alkoholem i tytoniem miał również poważne problemy z hazardem, które również zniszczyły go finansowo. Aktor był cieniem swojej dawnej gwiazdy. Do tego wciąż potwornie kaszle przez nadużywanie papierosów, a do tego okazuje się, że wraca do alkoholu.

Aktor wiąż mieszka w tej samej  kamienicy na warszawskim Mokotowie, gdzie prawie 50 lat temu wypatrzył go reżyser Janusz Nasfeter. Nie może się utrzymać w żadnej pracy, z uwagi na swoje problemy z alkoholem. Rok temu z szef firmy instalującej klimatyzacje wyrzucił go właśnie z tego powodu. Aktualnie aktor jest na dnie, błaga o pomoc.

Henryk Gołębiewski ma problemy

W aktorstwie trzeba było mieć znajomości, wiedzieć,do których drzwi puknąć. Ja takich znajomości nie miałem – wspominał z goryczą aktor, komentując, czemu nie zrobił wielkiej kariery filmowej.

Pracował dosłownie wszędzie. Między innymi na budowach w Polsce i Rosji. Pieniądze przegrywał na automatach i przepijał. Próbował zerwać z nałogiem nieraz. Wszywał esperal, chodził na spotkania AA. I wracał do picia – zupełnie tak jak teraz.

Aktualnie szczególnie martwią się o niego przyjaciele, znajomi i fani. Aktor bowiem stanowczo nie ma się ostatnio najlepiej, chociaż pozostaje nadzieja, że w porę weźmie się w garść.

 – U lekarza oczywiście nie był, podobnie jak na terapii odwykowej. Aż strach pomyśleć, co się z nim stanie, jeśli na nią nie pójdzie. Jest już w takim stanie, że najlepszy byłby dla niego ośrodek zamknięty. Nie ma z  nim kontaktu, bo po pijanemu wciąż gubi telefon – martwi się jego znajomy.

– Miewałem w życiu wzloty i upadki, a właściwie można powiedzieć, że poruszałem się zygzakiem. Wzloty to moje filmy, narodziny córki. Upadki – alkohol i hazard – wyznaje artysta. Ostatnio zdecydowanie leci zygzakiem w dół. Pozostaje nadzieja, że ktoś mu w porę pomoże.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Katolicy chcą ją rozszarpać! Wyciekł usunięty list zakonnicy o obrońcach życia
  2. Szczere wyznanie Stocha. Ma za sobą bardzo trudne dni
  3. Tysiące Polaków nagle wyszły na ulice! „Nie widać końca”

8 spełnionych wizji Krzysztofa Jackowskiego [ZOBACZ!]


Znane pary z dużą różnicą wieku. Ile lat ich dzieli? [ZDJĘCIA]

Źródło: pomponik.pl

...

Zobacz również