Co ukrywa Macierewicz? Szokujące doniesienia ws. katastrofy smoleńskiej

Co ukrywa Macierewicz? Szokujące doniesienia ws. katastrofy smoleńskiej Źródło: fot. wikimedia.org

Katastrofa smoleńska, do której doszło 10 kwietnia 2010 roku, pochłonęła 96 ofiar, w tym prezydenta RP, jego małżonkę i najważniejszych dowódców rodzajów Sił Zbrojnych. Prowadzący śledztwo w tej sprawie Antoni Macierewicz w kwietniu stwierdził, że była ona wynikiem eksplozji. Wciąż jednak nie przedstawił ostatecznych dowodów. Co ukrywa były szef MON?

Po kwietniowej tragedii Polska podzieliła się na zwolenników teorii o zamachu i oficjalnej wersji o wypadku. Skupieni wokół Prawa i Sprawiedliwości politycy i część rodzin ofiar od ośmiu lat walczą o udowodnienie swojej tezy, jakoby prezydencki Tupolew został zniszczony w wyniku działania innego państwa - Rosji. Śledztwo w imieniu obecnego obozu władzy i rodzin smoleńskich prowadzi Antoni Macierewicz, który jeszcze na początku roku sprawował funkcję ministra obrony narodowej. Już jako tylko przewodniczący podkomisji ds. ponownego zbadania przyczyn katastrofy smoleńskiej 11 kwietnia ogłosił raport z jej prac. Stwierdzono w nim, iż TU-154M został zniszczony w wyniku eksplozji, argumentując przy tym, że raport został oparty o setki badań i ekspertyz, także z udziałem naukowców i znawców zagranicznych. Antoni Macierewicz zdaje się jednak coś ukrywać.

Wciąż nie wiemy, spowodowana została katastrofa smoleńska

Raport z prac komisji, dążącej do udowodnienia pewnej tezy to jedno, a dowody na nią to drugie. 11 kwietnia przedstawiono nam jedynie osobiste zdanie członków komisji Macierewicza. Dokument został również przesłany do Prokuratury Krajowej, która w imieniu wymiaru sprawiedliwości prowadzi śledztwo w sprawie śmierci 96 najważniejszych osób w państwie. I tu pojawił się bardzo poważny problem, gdyż pomimo zapewnień, że raport opiera się o setki dogłębnych ekspertyz, to Prokuratura wciąż nie dostała ich wyników na papierze. Śledczy zatem wciąż nie mają podstaw, by wierzyć Macierewiczowi i jego ekipie. - Do tej pory Podkomisja Smoleńska nie nadesłała takich informacji - podała mediom Ewa Bialik z PK. Zatem czy Antoni Macierewicz coś ukrywa? Przedstawione fakty wskazują, że albo dokumenty są wciąż przygotowywane i redagowane, albo były szef MON po prostu blefował. Warto dodać, że raport zniknął nawet ze strony podkomisji, a śledczym wciąż każe się czekać na wyniki badań. Chcesz coś nagłośnić? Wiesz o bulwersującej sytuacji, która wymaga zainteresowania mediów? Wyślij maila na adres: naglasniamy@pikio.pl. Na pewno przyjrzymy się Twojej sprawie. ZOBACZ TAKŻE:
  1. Znowu będzie wojna w Sejmie! PiS złożył tajemniczy
  2. Zwyrodnialec z PiS! Zmuszał do „nagich śniadań”, bił i wyzywał
  3. Okropne! OSZPECILI aktorkę hitów TVP
źródło: wiadomosci.gazeta.pl
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News