Dykiel ujawniła druzgocącą prawdę o serialu "Dom" i żałosnych, aktorskich pensjach

Dykiel ujawniła druzgocącą prawdę o serialu "Dom" i żałosnych, aktorskich pensjach Źródło: youtube.com/ Wideoportal

Dom jest bez wątpienia jednym z najbardziej kultowych seriali wyprodukowanych przez Telewizję Publiczną. Jedna z największych gwiazd produkcji - Bożena Dykiel, postanowiła opowiedzieć po latach, jak wyglądała praca na planie zdjęciowym. To wyznanie może zaskoczyć wielu fanów serialu.

Dom był jedną z najchętniej oglądanych produkcji telewizji publicznej. Serial opisujący losy mieszkańców jednej z warszawskich kamienic, przyciągał tysiące widzów, którzy wprost wychowali się na historii przedstawianej w produkcji. Jedna z największych gwiazd, biorących udział w projekcie - Bożena Dykiel, zdecydowała się opowiedzieć, jak naprawdę wyglądała praca na planie. Jej wyznanie rzuca zupełnie inne światło na kulisy powstawania jednej z najbardziej kultowych produkcji TVP. Aktorka zdradziła bardzo niewygodne i zadziwiające szczegóły, w które aż trudno uwierzyć. 

Dom to kultowy serial. Praca na planie nie była jednak usłana różami

Bożena Dykiel z wielkim rozrzewnieniem wspomina serial Dom i jak sama mówi, uwielbia do niego wracać. Jej dobre wspomnienia są jednak przyćmiewane przez te złe wątki, związane z realizacją produkcji. Warunki i wynagrodzenie, jakie otrzymywali wówczas aktorzy, było druzgocąco niskie. Z pewnością widzowie nie mieli pojęcia, jakie były kulisy ich ulubionego formatu.

- Ten serial był zagrany perfekcyjnie. Lubię do niego wracać, choć praca często była katorgą [...] Wtedy nic nie było. Ciuchów, nawet jedzenia. Zaczynaliśmy kręcić przed stanem wojennym, a później w niego wpadliśmy i było jeszcze gorzej. Dla twórców i aktorów to ciężka sprawa. Każdy musiał przynieść swoją kanapkę czy ubranie, bo nie było możliwości, że ktoś o nas zadbał, tak jak jest to teraz - wspomina gwiazda.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Niektóre sceny były grane z narażeniem życia

Dykiel wspomina, że realizacja serialu w starych, warszawskich kamienicach często była bardzo ryzykowna. Aby zobrazować problemy aktorów i twórców, aktorka wspomina anegdotę z Janem Englertem.

Dzisiaj grzeje: 1. Nastolatka nagle trafiła do szpitala. Urodziła, ale to nie było dziecko
2. Zdjęcia Beaty Kozidrak trafiły do sieci. Widok jest druzgocący

- Kręciliśmy z Jankiem Englertem swoją słynną scenę "riki tiki tak" na klatce schodowej. Musieliśmy wejść piętro wyżej. A że kamienica przy ulicy Pańskiej była stara, stopnie schodów zostały oznaczone. Gdybyśmy stanęli na niewłaściwym, istniało ryzyko, że spadniemy dwa piętra niżej - opowiada artystka.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Zbigniewa Wodeckiego kochały miliony. Choroba, która go zabiła diagnozowana jest u coraz młodszych osób
  2. Nie żyje wielokrotny mistrz kraju. Federacja podała informacje o przyczynach śmierci, smutne wiadomości
  3. Oceny na świadectwie maturalnym Jana Pawła II ścinają z nóg. Po latach je pokazano
  4. Niesamowite! Córka Kukulskiej wygląda jak mała Anna Jantar
  5. Jeśli ją masz dostaniesz fortunę! Chodzi o nietypową monetę pięciozłotową

źródło: Wirtualna Polska

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News