Dlaczego Adam Małysz zakończył karierę? Mistrz zdradził powód

Dlaczego Adam Małysz zakończył karierę? Mistrz zdradził powód Źródło: Wikipedia/Alexander Nilssen

Dlaczego Adam Małysz zakończył karierę? Mija już osiem lat, odkąd mistrz z Wisły przestał skakać. I choć Polska reprezentacja stała się w tej dyscyplinie potęgą, nie da się ukryć, że wciąż go na skoczniach brakuje.

Dlaczego Adam Małysz zakończył karierę? Przecież nie był najstarszym ze skoczków narciarskich. W zawodach Pucharu Świata wciąż startuje zbliżający się do pięćdziesiątki Japończyk Noriaki Kasai. Małysz był w formie, która pozwalała mu myśleć o kontynuowaniu kariery jeszcze przez kilka sezonów. Jak się okazuje, właśnie o tę formę chodziło.

Adam Małysz - koniec kariery

Finałem Pucharu Świata w sezonie 2010/11 były tradycyjne zawody na mamuciej skoczni w słoweńskiej Planicy. Kibice skoków narciarskich wiedzieli już, że to właśnie tu swój ostatni konkursowy skok odda jeden z najlepszych skoczków wszech czasów. Adam Małysz zapowiedział zakończenie kariery po mistrzostwach świata w Oslo. Tam, na średniej skoczni, wywalczył swój ostatni mistrzowski medal. Brązowy. Trójka naznaczyła Małysza w jego ostatnim sezonie. Był trzeci w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Trzecie miejsce zajął także w tym ostatnim konkursie.

Jeśli ktoś lubi szukać symboli, mógł się go doszukać właśnie tamtego dnia w Planicy. Na podium stanęło dwóch Polaków. Trzeci był Małysz, a zwyciężył Kamil Stoch. Nikt nie przypuszczał, że dwudziestoczteroletni wówczas Stoch w przyszłości będzie trzykrotnym mistrzem olimpijskim. Obecnie, gdy Polska reprezentacja jest światową potęgą w skokach narciarskich, ciężko to sobie wyobrazić, lecz wówczas było to pierwsze podium Pucharu Świata z dwoma Polakami od ponad trzech dekad. Kibice czuli, że "Orzeł z Wisły" nie zostawia po sobie pustki, ma godnych następców.

Wobec dobrych wyników w ostatnim sezonie kibice liczyli, że Małysz zostanie na dłużej. Forma uprawniała do planowania kolejnych sezonów. Jednak nie chodziło o to, by skakać jak najdłużej. Małysz otwarcie przyznawał, że ważne było dla niego jak odchodzi. Chciał to zrobić na swoich warunkach. Będąc na szczycie.

- Chciałem odejść w formie. Gdy zdobędę medal. To właśnie ten moment - mówił w rozmowie z TVP. - Decyzję podjąłem bardzo dawno temu. Szczerze mówiąc, wiedziałem o tym przed igrzyskami olimpijskimi w Vancouver. Czekałem tylko na odpowiedni moment.

Moment wybrał idealny. Nie rozmienił kariery. Mimo wielkich sukcesów, jakie osiągają jego następcy, wciąż pozostaje w pamięci kibiców jako zwycięzca.

Źródło: Pomorska, TVP

Następny artykuł