Naukowcy wzięli pod lupę disco polo. Wyniki zainteresują nie tylko fanów

Naukowcy wzięli pod lupę disco polo. Wyniki zainteresują nie tylko fanów

Disco polo jest fenomenem, który od kilkudziesięciu lat nie schodzi z piedestału polskiej sceny muzycznej. Ogromna popularność tego gatunku muzycznego sprawia, że przykuwa on coraz więcej uwagi. Sprawą postanowili się nawet zająć naukowcy, którzy doszli do zaskakujących wniosków.

Disco polo to muzyka, która od razu wprawia ludzi w taneczne poruszenie. Miłośnicy tych brzmień mają problem, żeby ustać w miejscu, kiedy w głośnikach poleci akurat kolejny hitowy kawałek Zenka Martyniuka czy innej sławy. Ten fenomen postanowili przebadać naukowcy. Wnioski, do których doszli, dają dużo do myślenia.

Naukowcy przebadali disco polo

Na naukowo-muzyczne poszukiwania postanowiła wyruszyć Aneta Olender na łamach portalu naTemat.pl. Według jej rozmówców, disco polo odnosi się do naszych najbardziej pierwotnych instynktów. - Niektórzy psychologowie muzyki dopatrują się w tego typu zjawisku atawistycznych zachowań ludzkich, które swój początek miały het het u zarania ludzkości. Człowiek, gdy zaczął uprawiać muzykę, rozpoczął ją od rytmu, od ostinatowego, czyli stałego uderzania. Uderzał tym, co było pod ręką, czyli to były kije, proste instrumenty perkusyjne. Muzyka discopolowa ma też ostinatowy rytm, który może wprawiać trans. Muzycy disco polo w kółko powtarzają ten sam schemat rytmiczny. W metrum parzystym, czyli na dwa - tłumaczy doktor Jan Połowianiuk. Wszyscy zgodnie powtarzają, że klucz do sukcesu leży właśnie w prostocie. Co ciekawe, bardzo ważną rolę pełni w tej muzyce linia basu, która potrafi wprowadzić nas w odpowiednie drgania. - Ona jest strasznie prosta, to jest najprostsza muzyka, jaką sobie można wyobrazić. Nawet bym powiedział, że dziecięce piosenki są bardziej skomplikowane. Jest to po prostu prosta muzyka taneczna. Przecież nikt nie słucha disco polo z zamkniętymi oczami, wsłuchując się w pochody harmoniczne, bo ich tam nie ma - stwierdza na łamach naTemat.pl doktor Krzysztof Szatrawski.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Byleby poruszyć masy

Naukowcy podkreślają również, że tempo piosenek disco polo jest bardzo dobrze pomyślane. Ma przecież trafiać w grono jak najszerszej publiczności. - Ważne jest tempo, proszę zwrócić uwagę, że nie tylko disco polo, ale w ogóle wszystkie przeboje w tej chwili są w bardzo zbliżonych tempach (...)  W tym celu stosuje się takie tempa, które odpowiadają zarówno człowiekowi, który uprawia jogging, jak i temu który jest na spacerze i słucha muzyki, jak i człowiekowi, który tańczy, jak i człowiekowi, który siedzi w domu, albo w samochodzie. Tempo to jest 128 uderzeń na minutę, plus minus 10 proc. - dodaje doktor Szatrawski. ZOBACZ TAKŻE
  1. Nigdy byście się nie domyślili! Wiek Barbary Kurdej-Szatan to totalne zaskoczenie
  2. Szokujące wyznanie Czytelnika: "Ta jędza wrobiła mnie w DZIECKO! Nie zapłacę ani grosza"
  3. Przerażające słowa znajomego Martyniuków mrożą krew w żyłach. Prawda jest zatrważająca 
  4. NOWY KOSZMAR! Horror żony Martyniuka dopiero się rozpoczął, przerażona uciekła i się ukrywa 
  5. Służba Ochrony Państwa nie zdała egzaminu? Ten film tego dowodzi 
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News