Od lat zastanawiano się, czy Diana zginęła razem z dzieckiem. Lekarz nie ma wątpliwości

Od lat zastanawiano się, czy Diana zginęła razem z dzieckiem. Lekarz nie ma wątpliwości

Księżna Diana zmarła ponad dwadzieścia lat temu, jednak do dziś jej śmierci towarzyszy wiele niewyjaśnionych wątków. Wiele mówi się o tym, że była żona księcia Karola była w ciąży, kiedy doszło do śmiertelnego wypadku. Wątpliwości w tej sprawie nie zostawia jej lekarz.

Księżna Diana poniosła śmierć podczas wypadku w Paryżu, kiedy uciekała ze swoim ówczesnym partnerem przez wszędobylskimi paparazzi. Pomimo upływu dwudziestu jeden lat od tych tragicznych wydarzeń, w jej śmierci pojawiają się coraz to nowe wątki. Jednym z nich jest to, że księżna w momencie wypadku miała spodziewać się dziecka.

Księżna Diana była w ciąży kiedy zmarła?

Księżna Diana po rozwodzie z Karolem weszła w bliskie relacje z Dodim Al-Fayedem, egipskim producentem filmowym. Dużo mówiło się o tym, że ich relacje wykraczały daleko poza sferę przyjacielską. Kochankowie mieli nawet spodziewać się dziecka. Taką wersję zdarzeń utrzymywał m.in. Mohamed Al-Fayed, czyli ojciec Dodiego. Twierdził, że Lady D. wspominała mu o ciąży podczas rozmowy telefonicznej tuż przed sierpniową tragedią w 1997 roku. Te doniesienia jednak nie zostały oficjalnie potwierdzone ze względu na wypadek samochodowy i nagłą śmierć kochanków. Sprawę domniemanej ciąży Diany postanowił zbadać doktor Richard Shephert, który przeprowadzał jej sekcję zwłok. Z raportu lekarza wynika, że nic nie wskazuje na to, aby księżna była w ciąży w momencie śmierci. - Nie było żadnych dowodów na to, że księżna Diana jest w ciąży. Niektóre kobiety mówią, że wiedzą, że są w ciąży od momentu poczęcia. Czy Diana była jedną z nich? - powiedział w wywiadzie z Daily Mail.

Diana mogła uniknąć śmierci

Jedyną osobą, która przeżyła tragiczny wypadek był ochroniarz księżnej Trevor Rees. Śmierć na miejscu poza księżną i jej kochankiem poniósł również kierowca Henri Paul, który według policyjnych ustaleń znacznie przekroczył dozwoloną prędkość, a do tego kierował pod wpływem alkoholu.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ Do wypadku doszło podczas próby ucieczki przed paparazii. Henri Paul robił wszystko, aby zgubić natrętnych dziennikarzy, ale w pewnym momencie stracił kontrolę nad samochodem. Kierowca zapomniał o tym co najważniejsze, czyli o bezpieczeństwie. Doktor Richard Shephert przekonuje, że księżna Diana mogła w bardzo prosty sposób uniknąć śmierci. Jeśli pamiętałaby o zapięciu pasów, to prawie na pewno wyszłaby z wypadku bez szwanku. Możliwe, że odniosłaby mniejsze obrażenia, takie jak złamanie ręki, ale nic co mogłoby realnie zagrażać jej życiu. Aż trudno uwierzyć, że rzecz tak oczywista umknęła uwadze księżnej. Szczególnie, że jako matka dwóch małych synów zapewne przykładała na co dzień dużą wagę do ich bezpieczeństwa. ZOBACZ TAKŻE
  1. Jest wyrok! Marta Kaczyńska nie może w to uwierzyć 
  2. Afera na cały kraj! Masa wspomina interesy z Olbrychskim 
  3. Oburzający atak na Magdę Gessler! „Stara, zwichrowana umysłowo debilka!” 
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News