Wypił litr denaturatu i umarł. Kiedy prokurator zobaczył, ile miał promili, przecierał oczy ze zdumienia

Wypił litr denaturatu i umarł. Kiedy prokurator zobaczył, ile miał promili, przecierał oczy ze zdumienia Źródło: Pixabay

Denaturat jest alkoholem etylowym, który został specjalnie skażony substancjami, które mają uniemożliwić jego spożycie. Niestety, nawet pomimo tego zdarzają się przypadki ludzi, którzy decydują się na zażycie tej substancji, co często kończy się dramatem. Nie inaczej było tym razem, a lekarze nie mogli uwierzyć w ten przypadek.

Denaturat jest preparatem, który po spożyciu przez człowieka może spowodować tragiczne skutki dla zdrowia. Niejednokrotnie zdarza się jednak, że popadający w alkoholizm nie mają pieniędzy na wódkę, decydują się więc na wypicie tego, co mają pod ręką. Często kończy się to tragicznie, a lekarze nie zawsze są w stanie uratować życie takiego człowieka.

Niejednokrotnie denaturat powoduje trwały uszczerbek na zdrowiu, a nawet śmierć. W jednym z ostatnich przypadków lekarze nie mogli nadziwić się temu, co zobaczyli. To, co zrobił jeden z mężczyzn, przerosło ich możliwości. 

Denaturat spowodował śmierć człowieka

Jeden z mieszkańców Gorlic zdecydował się na spożycie denaturatu, który zawiera 93% alkoholu etylowego. Reszta zawartości butelki to w zasadzie wyłącznie substancje, które mają na celu odrzucić pijącego swoim smakiem. Niestety, okazuje się, że nie zawsze działa to w sposób, jaki założyli producenci. Nie każdy przejmuje się koszmarnym smakiem substancji.

40-letni mężczyzna pojawił się na imprezie we wsi Ropica Polska, gdzie zjawił się wraz z litrową butelką denaturatu. Niestety, choć wydaje się to niemożliwe, udało mu się wypić cały specyfik, co spowodowało natychmiastową utratę przytomności. Wiadomo było, że potraktowanie organizmu tak wielką dawką alkoholu przyniesie straszliwe konsekwencje, natomiast tym razem okazało się, że były one najstraszniejsze.

Mieszkaniec Gorlic został przetransportowany do szpitala po utracie przytomności. Błyskawicznie zajęli się nim lekarze, ale byli bezradni wobec tak dużej ilości alkoholu we krwi 40-latka. O całej sytuacji poinformowała "Gazeta Krakowska", która przytoczyła również wypowiedź Tadeusza Cebo z gorlickiej prokuratury.

Denaturat doprowadził do katastrofalnych konsekwencji

Przyznał on, że w trakcie swojej długiej kariery w zawodzie nie spotkał się jeszcze tak niewiarygodnymi wynikami sekcji zwłok. Trzeba przyznać, że faktycznie mogą one wprawić zwykłych ludzi w zaskoczenie, jeśli chodzi o wyniki badań wykonanych na mężczyźnie.

Okazało się, że już po śmierci miał on we krwi 10,92 promila alkoholu we krwi. Należy zwrócić uwagę na to, że badanie zostało przeprowadzone dopiero po pewnym czasie, w związku z czym łatwo spostrzec, że tuż po zakończeniu picia denaturatu wskaźnik musiał być jeszcze wyższy.

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD GALERIĄ

Lekarze byli bezradni wobec takiego stanu pijanego mężczyzny. Zmarł on krótko po trafieniu do szpitala, co nie może dziwić, bo dawka alkoholu, którą zażył, znacznie przekracza dawkę śmiertelną. Jego przypadek jest kolejnym ostrzeżeniem przed sięganiem po trującą substancję.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Sprawdziliśmy ile zarabiają aktorzy M jak Miłość. Nasza dziennikarka była wstrząśnięta
  2. Dwa razy sprawdziliśmy, kto jest żoną członka zarządu TVN. Bo za pierwszym razem nie mogliśmy uwierzyć
  3. Trwa pasmo nieszczęść i klęsk Sławomira. Dramat gwiazdora
  4. Rodzice się obawiali. Co wkrótce zmieni się w 500 plus?
  5. Tomasz Kammel cierpi katusze dla Barbary Kurdej-Szatan. Boli od samego patrzenia

źródło: Radio ZET

Następny artykuł