Prowadzących DDTVN zatkało, wytrzeszczyli oczy ze zdumienia. Chłopiec uciszył ich jednym zdaniem

Prowadzących DDTVN zatkało, wytrzeszczyli oczy ze zdumienia. Chłopiec uciszył ich jednym zdaniem Źródło: screen/DDTVN

DDTVN to ulubiony poranny magazyn milionów Polaków. Format zdobył uznanie wyjątkowo udanymi parami prowadzących oraz wieloma gośćmi, którzy poruszają nawet najbardziej kontrowersyjne tematy. Teraz jednak na wizji doszło do czegoś, przez co prowadzących zatkało. Chłopiec uciszył ich jednym zdaniem. 

DDTVN jest najpopularniejszym polskim programem śniadaniowym, który codziennie rano oglądają miliony Polaków. Zapraszani do studia goście rozmawiają z prowadzącymi na najróżniejsze tematy, często także te wyjątkowo kontrowersyjne i szokujące. Niejednokrotnie dochodzi przed kamerami także do wpadek i nieprzewidzianych sytuacji, które wprawiają w osłupienie wszystkich widzów. Tak się właśnie stało w ostatnim odcinku DDTVN, kiedy to Marcin Prokop zadał goszczącemu w studiu chłopcu niepozorne pytanie. Odpowiedź gościa sprawiła, że prowadzących show TVN całkowicie zatkało i wytrzeszczyli oczy ze zdumienia. Mały chłopiec uciszył dziennikarzy jednym zdaniem, na oczach całej Polski.

DDTVN: zaskakująca odpowiedź chłopca na pytanie prowadzącego

Programy na żywo często charakteryzują się tym, że przed kamerami dochodzi do nieprzewidzianych sytuacji, które momentalnie stają się hitami internetu. Tak stało się właśnie w ostatnim odcinku DDTVN, w którym gościem był mały chłopiec wraz ze swoją mamą. Rozmowa dotyczyła nebulizatorów oraz inhalatorów, a całość materiału prowadzący Marcin Prokop postanowił tuż przed reklamami podsumować pytaniem chłopca o to, kim chciałby zostać w przyszłości. Z pozoru proste pytanie okazało się tragiczne w skutkach. Partner Doroty Wellman postanowił zasugerować chłopcu odpowiedź pytając, czy nie chciałby być lekarzem. Ten jednak widocznie ma zupełnie inne plany na przyszłość, gdyż pewnie i zdecydowanie odpowiedział "nie, mordercą". Prowadzących w tym momencie całkowicie zatkało i wytrzeszczyli oczy ze zdumienia, przez chwilę nie wiedząc, jak powinni się zachować.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Marcin Prokop bezskutecznie usiłował ratować sytuację

Marcin Prokop od lat pracuje w telewizji i nauczył się, jak postępować w trudnych sytuacjach. Po tym, jak chłopiec uciszył go jednym zdaniem, starał się opanować sytuację i obrócić ją w żart. Dopytywał, czy młodemu gościowi chodziło o "mordercę zarazków, czyli lekarza mordującego wirusy i bakterie". Niestety szybko okazało się, że chłopiec tak łatwo nie zamierza zmieniać swoich planów. Kolejny raz nie zgodził się z prowadzącym, co wywołało śmiech zarówno Doroty Wellman, jak i swojej matki, która siedziała obok. Po tym zapewnieniu Prokopowi nie pozostało już nic innego, jak po prostu zaprosić widzów na przerwę reklamową. ZOBACZ TAKŻE NA PIKIO.PL: 
  1. Małgorzatę Rozenek podejrzewano kiedyś o BLISKIE relacje z inną gwiazdą TVN. Spadniecie z krzeseł!
  2. Polska gwiazda zakochała się w niemieckim oficerze. Zapłaciła za to NAJWYŻSZĄ cenę
  3. Niemal nikt o tym nie wie. Tajemniczy aktor prowadził „Jaka to melodia” przed Janowskim
  4. Dramatyczne, rozpaczliwe wyznanie Margaret
  5. Przed śmiercią Daria Trafankowska miała koszmarne problemy. Nikt nie wiedział
  6. HGA Media – duży sukces firmy, szansa na karierę dla młodych
  Źródło: Wirtualna Polska Następny artykuł