Widzowie DDTVN zlinczowali ją za występ w programie. Celebrytka przerywa milczenie

Widzowie DDTVN zlinczowali ją za występ w programie. Celebrytka przerywa milczenie

DDTVN w ostatnim czasie zalicza jedną wpadkę po drugiej, za co widzowie nie pozostawiają na stacji suchej nitki. Niedawno internauci masowo zlinczowali jedną z celebrytek za skandaliczny występ przed kamerami, a teraz, po kilku miesiącach, kobieta zdecydowała się przerwać milczenie w tej sprawie i powiedzieć wszystko. 

DDTVN to bez wątpienia jeden z ulubionych porannych magazynów milionów Polaków. Dzięki dobrze dobranym prowadzącym, licznym gościom i ciekawym tematom poruszanym przed kamerami, format cieszy się już od wielu lat niesłabnącym zainteresowaniem widzów stacji TVN. Niedawno jednak przed kamerami doszło do potężnej wpadki, która odbiła się głośnym echem w internecie. Celebrytka została zlinczowana przez widzów za swój występ w DDTVN i przez wiele miesięcy nie chciała udzielać wywiadów na ten temat. Teraz jednak w końcu przełamała się, postanowiła przerwać milczenie i odnieść  do całej afery.

Iwona Węgrowska zlinczowana za występ w DDTVN

Na początku października Iwona Węgrowska została zaproszona do studia DDTVN, gdzie miała na scenie zaprezentować wraz z Dominiką Zamarą jeden ze swoich najnowszych utworów. Niestety, kobieta zdecydowała się nie występować na żywo, tylko skorzystać z playbacku, a jakby tego mało, zrobiła to na tyle nieprofesjonalnie, że internauci i widzowie dostali szału. Media społecznościowe zalała cała fala hejtu skierowana na artystkę, która oficjalnie tłumaczyła się chorobą. Towarzysząca jej koleżanka podobno była natomiast zbyt "zmęczona po podróży", by wykonać utwór na żywo. Te słowa oczywiście nie przekonały linczujących je internautów, a Węgrowska przez długie miesiące nie chciała komentować kontrowersyjnego występu. Teraz jednak postanowiła przerwać milczenie.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Gwiazda w końcu zabiera głos w sprawie

W najnowszej rozmowie z dziennikarką WP Iwona Węgrowska postanowiła się przełamać i opowiedzieć o całej burzy wokół swojego występu. - Oczywiście przyznałam się do tego, był playback, ale tylko i wyłącznie dlatego, że piosenka była skończona, to była premiera, chcieliśmy ją zaprezentować tak, jak ona powinna brzmieć ostatecznie - powiedziała. Tymi słowami artystka nieco zaburzyła wcześniejszą wymówkę o chorobie, ostatecznie jednak stwierdziła, iż hejt nie był dla niej poważnym ciosem. -  Jeden z fanów, który był mocno zawiedziony, bo chciał usłyszeć piosenkę na żywo, powiedział tak: "Iwona, z całym szacunkiem, ale takie głosy, które potrafią śpiewać - wymaga się od was śpiewania na żywo". I to mnie tak podbudowało - wyznała. Stwierdziła również, że jej koleżanka zdecydowanie bardziej przejęła się całą sytuacją i musiała ochłonąć, ona natomiast podeszła do sprawy pozytywnie i przeprosiła osoby, które liczyły na występ na żywo. ZOBACZ TAKŻE NA PIKIO.PL: 
  1. Ile waży Małgorzata Kożuchowska? Gwiazda niknie w oczach, bo uprawia ten NIETYPOWY sport
  2. Jak dzisiaj wygląda Pola Raksa? NAJNOWSZE ZDJĘCIA powalają na kolana
  3. Polska dziennikarka publicznie upokorzona przez męża. Tego się nie spodziewała
  4. Syn Zenka Martyniuka przekroczył granicę żenady. Tym razem zaatakował własnego ojca
  5. Najpierw operacja, a teraz trudne przeżycie. Ciężkie chwile Roberta Janowskiego
  Następny artykuł