Widzów DDTVN zamurowało. Media poinformowały o śmierci jego ojca

Śmierć jest tematem szczególnie trudnym i osobistym. Ciężko określić sposób, w jaki przekazywanie wiadomości o odejściu bliskiej osoby byłoby najłagodniejsze. Ten mężczyzna przeżył prawdziwy koszmar - o śmierci ojca dowiedział się z mediów. Widzów DDTVN zamurowało, gdy o tym usłyszeli!

Gwiazdy i ich rodziny są stale monitorowane przez media. W ciągu ostatnich lat wielokrotnie do publicznej informacji przedostawały się szczegóły z ich życia, które powinny pozostać w domowym zaciszu. Sprawa jest szczególnie delikatna, gdy mowa o śmierci bliskiej osoby. Niestety, syn tego sławnego muzyka dowiedział się o odejściu ojca w całkowicie nieodpowiednim momencie. O tej tragicznej chwili w życiu opowiedział w programie DDTVN. Bruno Ciechowski dowiedział się o śmierci swojego ojca z radia! Grzegorz Ciechowski, słynny polski muzyk, lider zespołu Republika i świetny tekściarz zmarł, gdy jego syn miał zaledwie 5 lat. Chłopiec przeżył szok, gdy usłyszał w radiu, że jego znany ojciec nie żyje.

DDTVN: Co o ojcu powiedział Bruno Ciechowski?

Bruno Ciechowski przyznał, że szczególnie wzrusza go jeden wiersz napisany przez zmarłego ojca. - Stworzył go specjalnie dla mnie, to jak testament. Prosił, bym był lepszą wersją jego - przyznał w DDTVN. Bruno wielokrotnie opowiadał mediom o traumatycznym momencie. Z miłością wspomina ojca, który "zawsze przywoził coś fajnego", a po którym pamiątki przechowuje do dzisiaj. - Gdy mama była z nim w szpitalu, zajmowali się mną i starszą o prawie dwa lata Helą znajomi rodziców. Bawiliśmy się w chowanego i w radiu usłyszałem, że tata nie żyje. Miałem 5 lat, ale pamiętam to do dziś – powiedział w wywiadzie dla "Gali". Rodzina stale pielęgnuje pamięć o zmarłym. Na początku lipca poprzez starania Brunona Ciechowskiego swoją premierę miała książka "Obcy astronom", która zwierała nieopublikowane dotąd teksty Grzegorza Ciechowskiego. PRZECZYTAJ: Grzegorz Ciechowski fot. youtube.com / Grzegorz Ciechowski Bruno Ciechowski zrzut ekranu: YouTube / Bruno Ciechowski Grzegorz Ciechowski zrzut ekranu: YouTube / Grzegorz Ciechowski Następny artykuł