Nieoficjalne: Sąsiedzi ujawnili, z jakiego powodu ojciec Dawidka miał popełnić samobójstwo

Nieoficjalne: Sąsiedzi ujawnili, z jakiego powodu ojciec Dawidka miał popełnić samobójstwo Źródło: unsplash.com

Dawidek zaginął w środę, a dokładnie o północy mama zgłosiła jego zaginięcie. Teraz śledczy próbują ustalić, z jakiego powodu jego ojciec mógł popełnić samobójstwo. Sąsiedzi nieoficjalnie mówią o jednym kluczowym dla sprawy powodzie.

Dawidek już czwarty dzień jest poszukiwany przez ogromną grupę osób. Czas jest tutaj na wagę złota, dlatego niektórzy tracą już nadzieję, która podtrzymywała wszystkich na duchu. W sprawie pojawiają się coraz to nowsze wątki, które mogą naprowadzić śledczych na nowe rozwiązania. Jednym z nich jest to, co zdradzili sąsiedzi o Pawle Ż.

Dawidek mógł zostać komuś przekazany przez problemy ojca

Sąsiedzi, którzy dobrze znali rodzinę Ż. mówią, że to byli spokojni, uczciwi ludzie, bardzo chętnie pomagali innym i złego słowa powiedzieć na nich nie mogli. Żona Pawła Ż., która od jakiegoś czasu z nim nie mieszkała była bardzo przyjazna i zawsze chętnie zatrzymała się, by porozmawiać. Z kolei Paweł Ż., ojciec Dawida, sprawiał wrażenie, jakby jedyny syn był prawdziwym oczkiem w głowie.

Dziwi więc to, że Paweł Ż. postanowił z dnia na dzień rzucić się pod pociąg i zostawić syna samemu sobie. O godzinie 21:00 w środę został znaleziony przez służby kilka minut po tym, kiedy wszedł na tory pod pociąg na kursie Skierniewice-Warszawa. Słowa sąsiadów pozwalają jednak połączyć wszystko w logiczną całość. Dziecko mogło zostać przekazane innej, obcej mu osobie.

Nieoficjalnie Paweł Ż. miał problemy z hazardem

Sąsiedzi, którzy rozmawiali zarówno ze śledczymi, jak i z dziennikarzami mówili, że ojciec Dawida miał problemy z hazardem i nie tylko.

- Ludzie znają mnie z mediów, więc opowiadali mi wiele rzeczy. Mówią, że ojciec Dawida miał problemy z hazardem i narkotykami - powiedziała psycholog, Teresa Gens. Dodaje również, że gdyby Dawid żył i nie został nikomu przekazany, to takie dziecko posiada instynkt samozachowawczy i nawet w szoku szuka pomocy.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Dlatego zaznacza też, że jeśli Dawida Żukowskiego nie znaleziono do tej pory na badanym terenie, to możliwe jest, że ojciec z powodu swoich długów albo oddał dziecko osobom, które wymuszały na nim oddanie pieniędzy, albo oddał je komuś znajomemu. Policjanci zaznaczają, że jest to jeden z bardzo możliwych scenariuszy - Paweł Ż. nie miał jak spłacić swojego długu, być może bał się o rodzinę i siebie samego, nie chcąc kłopotów po prostu wybrał jedyne słuszne według niego rozwiązanie - śmierć pod kołami pociągu.

  1. Nie żyje roczny chłopczyk. Był synem znanego sportowca. Zginął STRASZLIWĄ śmiercią
  2. Dramat w domu Wałęsów! Danuta Wałęsa ujawniła całą PRAWDĘ o Lechu. Będziecie WŚCIEKLI!
  3. Udało się ustalić, gdzie pojechał ojciec Dawida. "Mamy to"
  4. Nieoficjalne: Sąsiedzi ujawnili, z jakiego powodu ojciec Dawidka miał popełnić samobójstwo
  5. Zupełnie nowy wątek ws. Dawidka. Niestety
  6. Sąsiad Dawidka nagle wzdrygnął się i wskazał palcem: "Tam jest rzeczka". Oczy wszystkich powędrowały w jeden punkt
  7. Wdowa po Pawle Adamowiczu wróciła na miejsce morderstwa. To co tam nagrała, zapiera dech
  8. Wreszcie! Pojawiła się pierwsza iskierka nadziei ws. Dawidka
  9. Przed śmiercią ojciec pokazał Dawidowi jeszcze jedną, nietypową rzecz. Potem skoczył pod pociąg

Źródło: Super Express

Następny artykuł
0 Skomentuj

Którego twardziela z Pierwszej Miłości wolisz?

Komentarze 0

Ocena artykułu